30 Nutella i Minionek

1K 51 0
                                        

Chloe wpadła do sklepu. Pobiegłyśmy na dział ze słodyczami. Wybrałyśmy żelki, cukierki,nutelle {dala Leo} jakieś czekolady i jeszcze raz żelki nie mówiłam że kocham żelki to teraz mówie. Chloe jak to kobieta w ciąży zabrał na podróż zapas ogórków ahaha. Kupiłyśmy jeszcze parę rzeczy do domu i poszłyśmy do kasy. Zapłaciłyśmy i pojechałyśmy do domu.                                                                                                                                                                                                                                                                * w domu*

Zabrałyśmy tyle ile mogłyśmy. Oczywiście ja wziełam trochę więcej bo dziewczyna nie może nosić i nie jestem z tego powodu na nią zła. Z uśmiechem na ustach weszłyśmy do mieszkania. Na kanapie w salonie siedział Leoś i Charluś XD. Grali w jakąś gre na konsoli nie wnikałam bo się na tym dobrze nie znam. 

- Leo Charlie w samochodzie są jeszcze torby weźcie je my za ten czas zrobimy obiad - krzyknełam z kuchni do chłopaków.                                                                                                                    

-Kochanie zaraz !- od krzyknoł mi Leo 

* 15 minut potem*

Byłam w trakcie robienia spighetti. Zajrzałam do lodówki po pomidora. Przypomniałam sobie że kupiłam i jest w torbie w bagażniku... Tak w torbie po które mieli iść chłopcy. 

-Charlie Leo ?!- krzyknełam łagodnie do nich

- Tak?- zawtórowali mi.

- Bo w tych torbach co mieliscie przynieść są dwa słoiki nutelli i ogromny minionek.

Usłyszałam już tylko jak pady londują na sofie i szybkie zamykanie drzwi. Po patrzyłyśmy na siebie z dziewczyną i wybuchnołyśmy nie kontrolowanym śmiechem. Nasi mężczyźni w padli do domu przepychając się z torbami.

- To gdzie ten minionek!?- zapytał pod ekscytowany Melody.

- a moja nutella gdzie?-zapytał Bars z głową w torbie.

- Niema nic dla was - mówiła przez śmiech Chlo- to był tylko sposób na was żebyście poszli po te piepszone torby.

- O wy niedobre !- krzyknoł Bars.

- O My! - od szczekałysmy sie xd. 

Skończyłyśmy robić obiad i podałyśmy go dwom żarłokom. Gdy zjedlismy zegar wskazywał już 16 . Byłam spakowana więc stwierdziłam że ogarne sie przed podróżą. weszłam pod prysznic umyłam się ubrałam się i umalowałam. Wyszłam z łazięki a na łóżku czekał Leo z telefonem w reku jak zwykle. Połorzyłam sie obok a Leo mnie przytulił po chwili zasnełam . 

Obudziło mnie coś mokrego na szyji to był Leoś żeby mnie obudzic zaczoł mnie całować nie powiem wyszło mu to. 

Po 30 minutach wszyscy staliśmy przed domem w oczekiwaniu na busa chłopaków. Leo i mój brat tak się nudzili że zaczeli tańczyć na środku ulicy. Po dłuuuuugiej chwili nasz środek transportu przyjechał. Chłopcy pakowali torby do bagażnika a ja i Chloe siedziałysmy juz w busie. po 10 min pojehcaliśmy na prom a potem do Polski.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

JEST ROZDZIAŁ PO DŁUŻSZEJ NIE OBECNOŚCI !!!!!

Siostra GwiazdyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz