#2: Sukienka

5.3K 123 10
                                        



 - Bartuś!!!- krzyknęła do mnie Klaudia. Nie powiem trochę się wystraszyłem, więc jak najszybciej mogłem pobiegłem w stronę hałasu.

 - Co się stało?!- zapytałem zdyszany. Ona stała na środku sypialni z rękoma opartymi o biodra.- Co?

 - No weź, no nie widzisz?- zapytała.

 - Ummm... Nie?

 - Moja sukienka spadła z wieszaka. Podnieś mi ją.- wskazała na ciuch.

 - I o to tyle szumu?- zapytałem.- Jakbyś sama nie mogła się schylić...

 - Głupku! Mam pomalowane paznokcie!

 - Uuaa. Ochropne...- chciałem wyjść z pokoju.

 - WRACAJ TU!- krzyknęła. Posłusznie cofnąłem się.- PODNIEŚ TO.

Chcąc nie chcą zrobiłem to o co mnie prosiła. Zszedłem na dół i zająłem się przygotowywaniem kolacji. Ponieważ nie jestem wytrawnym kucharzem zrobiłem zwykłą tartę z truskawkami. Po jakimś czasie moja dziewczyna zeszła i zaczęliśmy konsumować posiłek. W pewnym momencie ona postanowiła przerwać niezręczną ciszę, która od dłuższego czasu panowała między nami.

 - Ale ja na pewno nie będę tego sprzątać.- powiedziała popijając sokiem.

 - Ty powinnaś posprzątać, bo to ja gotowałem.

 - Wyszło przepyszne, kochanie.- powiedziała z udawanym uśmiechem.- Ale następnym razem zrób z czymś innym. Nie lubię truskawek...

 - A może raz sama byś coś ugotowała? Wiesz, że nie jestem za dobrym kucharzem...

 - W takim razie na obiad jutro idziemy do restauracji. Bądź gotowy o 13.

 - Ale nie mogę. Mam trening.

 - To nie...- chciała wyjść.

 - A ty gdzie? Miałaś sprzątnąć!

 - Ale nie mogę.- zacytowała mnie.- Ty posprzątaj. A! I jeszcze jakbyś mógł to jeszcze dziś umyj łazienkę. Jutro przychodzi do mnie Sara i mamy babski wieczór.

 - Czy ty myślisz, że będę za tobą latał jak pies i sprzątał?- zapytałem z niedowierzaniem.

 - Nie, ale ty w ogóle mi nie pomagasz!

 - Co?! Odkąd zaczęły się treningi do Euro nie kiwnęłaś palcem!- krzyknąłem, a ona w odpowiedzi mocno mnie spoliczkowała. Zdenerwowany wziąłem telefon, bluzę i wyszedłem z domu.

Ja: Stary wpadam...

Stępel: Oksy :)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hej, hej :)

To już drugi rozdział. Piszę to teraz, bo pod poprzednim rozdziałem zapomniałam. Rozdziały nie będą pojawiać się regularnie, więc radzę uzbroić się w cierpliwość. Mam nadzieję, że tym 9 osobą, które to czytają podoba się na razie. Do następnego <3

Wystarczysz tyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz