#50: Zaspany mecz

1.2K 34 2
                                        

WAŻNA INFORMACJA NA DOLE!! PROSZĘ PRZECZYTAĆ

Następnego dnia obudziłam się z dobrym nastawieniem na nowy dzień. Odbyła się poranna toaleta. Wróciłam do pokoju gdzie Ola siedziała już na łóżku i wiązała buty.

 - Możemy iść?- zapytałam.

 - Tak.

Skierowałyśmy się do windy. Ale nie dane nam było niestety jechać w tym „magicznym, ruszającym się pokoju".

 - Cooo, awaria windy?- zapytała Ola.

 - Najwyraźniej musimy iść schodami...- zajęczałam.

 - Ugh...

Zeszłyśmy na dół po schodach. W jadalni siedziała cała kadra. Usiadłam do stolika. Dzisiaj zjadłam typowo polskie śniadanie czyli jajecznicę ze szczypiorkiem. Po zjedzonym śniadaniu wróciłam do pokoju.

 - Na którą jest mecz?- zapytała Ola.

 - Na 15.

 - To mamy jeszcze 5 godzin. Co robimy?

 - Nie wiem.

Położyłam się płasko na łóżku. Nie wiadomo kiedy zasnęłam. Co było dziwne, bo zazwyczaj nie śpię w dzień.


 - Marcela wstawaj!- krzyknęła Ola. Otworzyłam lekko oczy.

 - O co chodzi?- zapytałam przeciągając się.

 - Jedziemy na mecz! Jest 14:30.

 - Cholera...

Ubrałam się szybko i niedobudzona zeszłam na dół. Cała kadra już tam była. Wsiadłam do autobusu i pojechaliśmy na stadion.


Mecz już trwał. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0. Jednak w drugiej połowie ostateczną i końcową bramkę strzelił Błaszczykowski. Byliśmy z tego powodu bardzo dumni. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:0. Szczęśliwi wróciliśmy do hotelu. Pomimo panującej naszych sercach euforii, nikt nie chciał dzisiaj imprezować. Każdy (dosłownie każdy) było wykończony. Wróciłam do pokoju razem z Olką. Rzuciłam się na łóżko.

 - Co robimy?- zapytała.

 - A ty jeszcze masz na coś siłę?

 - Tak, a ty nie?

 - Nie.

- Może pójdziemy pobiegać?- zaproponowała.

 - Ocipiałaś chyba...

 - Czemu?

 - Nie ma mowy.

 - No weeeź! Marcelka proooszę...- zrobiła minę zbitego psiaka.

 - Nie działa to na mnie.- odpowiedziałam nie odrywając wzroku od telefonu.

 - Pfff... Idę do Mariusza, bo z tobą to ja się chyba nie dogadam.- powiedziała i wyszła zostawiając mnie samą sobie.

<Następny dzień>

Wstałam dość wcześnie (przynajmniej jak na mnie). Od razu ubrałam się, uczesałam, umyłam, zrobiłam lekko widoczny makijaż i nie czekając na Olkę weszłam do jadalni. Nikogo jeszcze nie było co wprawiło mnie w zdziwienie. Po przepysznym śniadaniu, które składało się z jogurtu naturalnego i owoców wróciłam na górę. Było widać, że Ola już dawno stamtąd wyszła. Stwierdziłam, że pewnie jest u chłopaków. Udałam się w tamtym kierunku. Weszłam jak do siebie (czyli bez pukania), ale tam też nikogo nie zastałam. Wyjęłam telefon i napisałam do Bartka.

Ja: Gdzie wy wszyscy jesteście?

Po paru minutach otrzymałam odpowiedź.

Kapuściana maruda: Pojechaliśmy na miasto. Tak słodko spałaś to cię nie budziłem <3 Gniewasz się?

Ja: Nieee :* Zajmę się czymś... Miłej zabawy życzę

Już nie odpisał. Pomimo tego, że wstałam wcześniej niż zwykle to i tak wszyscy mnie wyprzedzili. Trochę mi było głupio, ale zarazem przykro... Postanowiłam się jednak tym nie przejmować. Usiadłam na tarasie i zaczęłam czytać moją ulubioną książkę pt. „Czarny czwartek". Tak, ja bardzo lubię kryminały i sensacje. Nagle znowu dostałam SMS-a.

Maciek: Mam do cb pytanie... Dość dziwne, więc się nie przestrasz...

Ja: Spróbuję być dzielna! Wal.

-----

PYTANIE NA DZIŚ: JAKIE PYTANIE ZADA MACIEK? (ODPOWIEDZI W KOMENTARZACH)

hej :)

potrzebuję waszej pomocy

niedługo mam zamiar wziąć się za nowe opowiadanie i pytanie brzmi wolicie ficzka bardziej opisowego czy takie 'text message'? bo ja osobiście wolę text message tylko nie wiem do kogo mogłabym się zwrócić o zrobienie mi jakiejś ładnej okładeczki...

dajcie mi proszę znać w komentarzach jak uważacie i odzywajcie się do mnie na priv lub także w komach czy znacie kogoś kto robi okładki

miłego dnia

kochajcie ludzi i siebie!!

bye <3

Wystarczysz tyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz