#15: "Martwię się"

2.5K 66 3
                                        

Marcela POV:

Rano zanim wstałam to wujek Adam zdążył już przyjechać. Musiałam obudzić się wcześniej niż zwykle, bo samolot mieliśmy na godzinę 7. Nawet o tak wczesnej porze było wręcz cholernie ciepło. Ubrałam na siebie czarnego crop topa z Jacka Danielsa, krótkie szare spodenki i conversy. Zrobiłam delikatny makijaż i związałam włosy w luźnego warkocza.

- Dobry.- przywitałam się.

- Siadaj i jedz.- mama wskazała na talerz, na którym była moja ulubiona sałatka z grillowanym kurczakiem i grzankami.

- Mamo, nie trzeba było...

- Dzisiaj wyjeżdżasz i nie będzie cię długo... Będę za tobą tęsknić.

- Mamuś, przecież nie jadę na zawsze.- skończyłam śniadanie.

- Uważaj na siebie.- powiedział tata i przytulił mnie. Następnie mama zamknęła w szczelnym uścisku.

- Papa!

- Dzwoń czasem!- krzyknęła mama. Wzięłam walizkę i wyszłam. Wsiadłam do samochodu wujka.

- Gotowa?- zapytał.

- Tak.- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.

- W takim razie jedziemy.

Pojechaliśmy wprost na lotnisko. Gdy dojechaliśmy Ola już stała i czekała.

- Ola!- wyskoczyłam z auta i przytuliłam ją.

- Jak było wczoraj na randce?- zapytała cicho.

- To nie randka.- równie cicho jej odpowiedziałam.

- Wszyscy są?- zapytał wujek Adam.

- Tak!- odpowiedzieli mu chórem.

- To dobrze... No to marsz do samolotu!

Wszyscy weszli do oczywiście prywatnego samolotu. Usiadłam z Olką, a przed nami siedział Mariusz o dziwo sam.

- Czemu nie z Bartkiem?- zapytała Ola.

- Nie wiem. Od wczoraj jest jakiś markotny...- powiedział lekko przygryzając wargę.- Martwię się o niego...

- Musimy dowiedzieć się o co chodzi.- stwierdziłam stanowczo.

- Może go zapytaj?- wypaliła Olka i na mnie spojrzała.

- JA?! Czemu nie ty Mariusz?

- Mnie nie powie.

- A mnie akurat powie... Jesteś jego najlepszym przyjacielem. A ja kim? Dziewczyną poznaną miesiąc temu.

- Czuję, że Bartek nie mówi mi ostatnio wszystkiego. Myślę, że może to być związane z tym, że zerwał ze swoją dziewczyną.

- A co ma jego EX do tego?- zapytała Ola z irytacją.

- Klaudia.

- No właśnie.

- Nie znacie jej... Ona jest bardziej mściwa i zawistna niż ktokolwiek mógłby sądzić... Może mu to wypomina i planuje zemstę?- zastanawiał się na głos.

- Pfff... Błagam. Szczerzę w to wątpię.- powiedziała Ola.

- Uwierz mi, że ona byłaby do tego zdolna... Nie gadajmy już o tym.

- Okej.- odpowiedziałam. Zaczęłam słuchać muzyki na słuchawkach. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.


- Marcela wstawaj. Zaraz lądujemy.- obudziła mnie Ola. Szybko się ogarnęłam i zebrałam swoje rzeczy.

- A wiesz, że mówisz przez sen?- zapytał Mariusz.

- Wiem...

Nasz samolot wylądował. Wyszliśmy i od razu zabrał nas z lotniska autobus kadrowy. Pojechaliśmy wprost do hotelu. Słońce świeciło jeszcze mocno i znajdowało się wysoko na niebie. Gdy dojechaliśmy byłam wniebowzięta. Budynek był wręcz ogromny. Przy hotelu znajdował basen, a było blisko też na plażę. Weszliśmy do holu. W tym momencie poczułam się jakbym była na Titanicu. Wszystko było zrobione z marmuru i kamieni szlachetnych. Na podłodze leżał czerwony dywan tak jak na premierach filmowych.

- O... Mój... Boże...- jąkała się Ola.

- Dobra ludzie. Mieszkacie w pokojach 3 osobowych.- każdy dobrał sobie współlokatorów do pokoju.

- Wujku, a my? Jesteśmy tylko dwie.- powiedziałam.

- Aaaa tak. Jutro lub pojutrze przyjedzie tutaj dziewczyna Arka. Na razie zamieszkacie same, a potem ona do was dołączy. Wszyscy mieszkacie na 6 piętrze.- wujek rozdał klucze, a my poszłyśmy do wskazanego pokoju. Weszłyśmy do środka. Od wejścia na prawo było wejście do nieziemsko wielkiej łazienki. W centralnej części pokoju stały trzy jednoosobowe łóżka z białą jak śnieg pościelą. Na ścianie naprzeciwko wisiała plazma. Cały pokój był pomalowany na kolor ecru.

- O Kuźwa...- szepnęłam do siebie.


----

Hej <3

Przez te cztery dni, które nie dodawałam rozdziału zauważyłam, że jest coraz lepiej z popularnością mojego opowiadania. Już jest 15 gwiazdek i ponad 200 wyświetleń!!! Jestem tak cholernie zadowolona, że nie wiem co dalej napisać... XD

Mam nadzieję, że rozdział wam się spodobał i do następnego :)

Bye <3

Wystarczysz tyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz