Patrzyłam na to jak Samuel zmienia się w czarnego wilka, jako Alfa jego wilk był wyższy niż pozostałe. Dookoła panowało zamieszanie. Wilki skakały do siebie, co chwilę kolejni wojownicy polegali.
Czarny wilk o ciemno zielonych oczach rusza w stronę Kelly. Obserwuję wszystko z przerażeniem. To jak Kelly próbuje się zmienić oraz moment jak za dziewczyną pojawia się Oxyn z nożem w ręku. Zamieram na ten widok, ale nie na długo.
- Nieeee!!! - Z mojego gardła wydobywa się przeraźliwy skowyt. Próbuję się wyrwać Alnerowi, ale nie jestem w stanie.
Oxyn zachodzi Kelly od tyłu, a niczego nie świadoma dziewczyna nadal koncentruje się na Alfie. Chłopak atakuję dziewczynę wbijając jej nóż prosto w plecy. Kelly upada na kolana, zaczyna się krztusić własną krwią. Nie mogę pohamować łez, widzę jak Reyes w postaci wilka rzuca się w kierunku dziewczyny, upadam na kolana.
- Nie!!! - Krzyczę, mój krzyk po chwili przeradza się w potężny ryk. Wszyscy na polu patrzą w moją stronę. Czuję jak moim ciałem zaczyna trząść, Alner puszcza mnie i robi kilka kroków do tyłu. Podpieram się na rękach, aby nie uderzyć głową o podłogę. Nawet Reyes patrzy w moja stronę zostawiając Kelly w spokoju.
Wykrzywiam się, gdy moje kości zaczynają się same łamać. Niezliczone dawki bólu przechodzą przez mój organizm. Po polu roznosi się odgłos łamanych kości oraz ich natychmiastowego zrastania. Po chwili obraz przede mną zmienia perspektywę, patrzę na wszystko jak wtedy, gdy zmieniam się w wilczą postać, ale teraz jest inaczej. Patrzę na Reyesa w postaci wilka, ale jest on niżej ode mnie. Zerkam szybko na innych, próbuję ustalić co się dzieje. W tłumie udaje mi się odnaleźć Chrisa, który jak inni patrzy na mnie przerażony. Patrzę w stronę samochodów stojących za mną. W lusterku widzę swoje odbicie. Moje futro jest ciemniejsze niż zwyklę, jestem wyższa i co najdziwniejsze widzę jak moje oczy zmieniają kolor. Przez sekundę są brązowe, potem czerwone, potem znów brązowe, a finalnie pozostają odcieniu krwistej czerwieni.
Niewiele myśląc, korzystam z zamieszania i ruszam biegiem w stronę Reyesa. Skaczę w jego kierunku, ale mężczyzna pod postacią wilka odskakuję w bok. Zmieniam nasze pozycję tak, aby ciałem zasłaniać Kelly.
Z mojego gardła wydobywają się potężne warknięcia, które najwyraźniej na Samuelu nie robią wrażenia, ponieważ rusza on w moją stronę. Próbuję wgryźć się w moją nogę, ale robię unik i sama się na niego rzucam. Przez siłę rozpędu nasze ciała turlają się kilka metrów, a kiedy stajemy czarny wilk znajduję się tuż nade mną. Odpycham go tylnymi łapami i atakuję. Wgryzam się w jego kark i bez zastanowienia skręcam mu głowę. Aby mieć pewność, że mężczyzna już nam nie zagrozi odgryzam jego głowę całkowicie i odrzucam ją jak najdalej od reszty ciała.
Podbiegam do Kelly, dziewczyna leży ledwo przytomna w miejscu, gdzie dźgnął ją Oxyn. Rozglądam się w poszukiwaniu młodego Alfy, ale nigdzie go nie widzę. Wracam spojrzeniem do Kelly i szturcham ją delikatnie nosem. Dziewczyna otwiera delikatnie oczy, ale od razu je zamyka. Podchodzi do nas Chris i kuca obok dziewczyny, zerka na mnie.
- To jest nie możliwe. - Szepcze i nadal mi się przygląda. Przekrzywiam głowę w niezrozumieniu, ale chłopak nic więcej nie dodaje. - Już po wszystkim. - Mówi nadal patrząc na mnie. - Zajmiemy się nią, możesz się przemienić.
Rozglądam się po otoczeniu i rzeczywiście to już koniec. Ciało Reyesa nadal leży w tym samym miejscu, ale nieopodal dołączyło do niego ciało Alnera i Drew. Widzę też Oxyna, który wisi przybity do pnia drzewa własnym nożem. Podążam za Chrisem, który niesie Kelly do samochodu. Gdy odkłada dziewczynę, podbiega do niej jakiś dwóch mężczyzn. Warczę na nich ostrzegawczo i podchodzę bliżej dziewczyny.
CZYTASZ
Omega w armii
WilkołakiHistoria omegi, która pragnie podążać za śladami matki. Trafia do wojska, gdzie nie ma taryfy ulgowej. W miedzy czasie rodzina Alkare czaka na pojawienie się mate, aby przekazać władzę nad rodem swojej córce. Ma ona czas do 21 urodzin, po tym czasi...
