Harry i Louis wchodząc do pokoju chłopaków, nie spodziewali się, że zastaną ich śpiących, wtulonych w siebie. Liam ciasno obejmował Zayna, jedną nogę mając przerzuconą przez jego biodro.
Louis podszedł bliżej łóżka i zrobił im zdjęcie, następnie razem z Harry'm wyszli z pokoju.
- Przecież Niall obudził Zayna. - mówi Louis, siadając na blacie, a Harry staje między jego nogami.
- Niby tak, ale jak mógł oprzeć się Liamowi? - Harry śmieje się cicho, kładąc głowę na ramieniu szatyna.
- Prawda.
*
Kiedy Zayn się obudził, zaraz po otworzeniu oczu zobaczył Liama otulającego go ramionami. Uśmiechnął się szeroko, wzrokiem skanując jego spokojną twarz. Wplątał jedną rękę w jego włosy, bawiąc się nimi i ciągnąc za nie.
- Zayn, daj spać. - mruknął Liam, wciskając twarz w szyję bruneta.
- Śpij, przecież Ci nie bronię. - chichocze i składa na jego policzku całusa.
- Złośliwiec. - wbija palce w jego biodro.
- Liam! Śpij. - śmieje się i zabiera rękę Liama, splatając ich palce.
*
Hej, hej, hej. :3
Jeśli spodobał Ci się rozdział, zostaw gwiazdkę i komentarz! To motywuje. 😄😄
Love you all xx 💞
