-Ty się jeszcze zastanawiasz?
-Jenna nie wiesz o co chodzi!
-To mi powiedz!-Rudowłosa podrzucała Noah w powietrze.
-Nie mogę.Zrozum nie teraz.
-A kiedy!Jak urodzisz?Zamierzasz kryć się z tym aż do porodu?
-Jak się da.
-Nie rób tego błędu co ja.
-Mamo!Nie mieszaj mi!
-CO?Taka prawda też uciekałam i tak się składa źle na tym wyszłam.
Ojciec i tak mnie znalazł.Potem już mnie nie wypuścił.
Jęknęłam uderzając głową w poduszkę.
-Nic nie rozumiecie.
-Jestem pewna, że się dowie.Nie ukryjesz tego wiecznie.
-Miranda.
-A jak będzie do niego podobne?
-Dziecko może, ale nie musi być podobne do rodziców.
-Geny.
-Dlatego Jena nie jest podobna do was.
-Ona jest czysta prababcia.
-Która?-Spytała Jen.
-Mila.
-A.-Położyła córkę na łóżku.
-No, ale ona to podoba jest do mamy.
Dziewczyna patrzyła na wszystkie strony.
-A tam do mnie.
-Mamo zobacz ma takie same oczy i ten wyraz twarzy.-Uśmiała się Jenna.
-Nie.
-Tak.Spójrz.
Wyszłam na dwór się przewietrzysz.
-A ty kiedy zamierzałaś wrócić do domu?-Bruno oparł się o drzewo.
-Wtedy kiedy chce.-Złapał mnie za łokieć.
-Uważaj.Chyba, że chcesz abym wniósł pozew o rozwód.-Schylił się do mnie.
-Widziałaś dokumenty.
-Podrobiłeś mój podpis.
-Skądże znowu.Przecież podpisałaś.
-Nie do końca.
-Trudno.Mogłaś w ogóle tego nie robić.
Ktoś kaszlnął.
-Bruno dawno nie dostałeś po zębach?-Tata oparł się o furtkę.
-Odsuń się od mojej córki.-Puścił mnie.
-Brawo!-Klasnął- A teraz wypad z mojego domu.Już!-Wystawił rękę.
Chłopak opuścił posesję domu.
-Po co ty z nim jesteś?Nie rozumiem?
Możesz zostać z nami.
-Nie mamy intercyzy.
-Pff.co z tego.Ja i mam też nie mamy.
-Ale wy nie grozicie sobie rozwodem.
-Chyba nie słyszałaś wkurzonej matki.
-Naprawdę?-Skinął głową.
-A tam i tak wiem, że nic z tym nie zrobi.Tylko straszy.On też.
-Taa..
Wieczorem przyszli chłopcy.
Od samego początku Ethan i Lily byli skłóceni.
CZYTASZ
Rodzinny sekret
Manusia SerigalaPrzez przeznaczenie pisani są jej obydwoje.Rozum podpowiada ,że może mieć tylko jednego.Niestety serce i los mówią co innego. Życie Kalissy przewraca się do góry nogami gdy odkrywa prawdę.Ucieka od tego. Klamka już zapadła.Od przezna...
