- Nath? Wszystko w porządku? Urządzenie wysłało mi informację, że Twoje parametry są nieprawidłowe. - powiedziała Shuri stojąc pod drzwiami.
- cholera, zegarek - szepnęła Nath.- tak, wszystko jest w porządku. Wyjaśnię Ci to później. Mogłabyś wyłączyć powiadomienia na jakieś pół godziny? - odkrzyknęła Nath nie ruszając się z miejsca.
- dobra, macie pół godziny, widzimy się przy obiedzie- powiedziała Shuri i poszła.
Zaśmiali się cicho z zaistniałej sytuacji.
- to na czym skończyliśmy? - spytał podnoszać zadziornie brew.
- trzymaj ręcę tu - powiedziała przytrzymujac jego dłonie kolanami.
Powoli usiadła nim, a następnie równie powoli i zmysłowo zaczęła ruszać biodrami. Zaczął przygryzać wargę i ściskać w pięściach prześcieradło. Bardzo chciał złapać ją w talli i przejąć dominację.
Zaczęła dotykać swojego biustu powoli, tak aby dobrze to widział. Nie wytrzymał i wyrwał ręce spod jej kolan, położył się plecami na łóżku i złapał ją w pasie. Uniosił ją i opuszczał tak jak tego chciał. Coraz szybciej i intensywniej. Gdy przejęła jego rytm, zdjął jedną rękę z jej biodra i położył na piersi. Zaczął ją sciskać i pieścić. Poczuł, że zbliża się do końca, więc przytulił ją do siebie i przekrecił się z nią, tak, że teraz ona leżała na plecach. Kilkukrotnie ruszył energicznie biodrami i doszedł. Leżała tak na plecach w euforii i poczuła zmęczenie. Gdy wstał przekręciła się na bok i nakryła kołdrą.
- chwilkę się zdrzemnę - powiedziała - obudź mnie na obiad.
- dobrze - powiedział po czym nachylil się nad nią i z czułością pocałował ją w czoło - śpijcie moje skarby.
Poszedł do łazienki i wziął szybki prysznic. Gdy już umył się i ubrał postanowił sprawdzić skrzynkę. Usiadł na kanapie z laptopem. W skrzynce czekała wiadomość od Sharon.
"Hej Kapitanie,
Trochę pokombinowałam, nie było łatwo, ale zostałam tajnym ochroniarzem Nathalie Ross. Postarałam się, aby ktoś z góry przekazał Senatorowi, że jego córka może być w niebezpieczeństwie i zaproponował mnie jako sprawdzoną i zaufaną osobę. Mam z nią chodzić na zakupy i na spotkania jako jej przyjaciółka.
Mam nadzieję, że Cię uszczęśliwiłam i pomoże to w naszym spotkaniu.
Nathalie wybiera się na bal charytatywny do T"Challa.
Pozwoliam sobie też sprawdzić lokalizację z której wysyłasz wiadomości.
Wszystko wskazuje na to że się zobaczymy, ponieważ będę tam jako jej druga osoba towarzysząca.
Całuje, Sharon."
Stev ucieszył się, że będzie miał wgląd w spotkania Nathalie, ale przejął się też na myśl o tym, że ma spotkać Sharon. Jeśli do tego dojdzie, a zobaczy ich Nath wszystko wyjdzie na jaw. To mogłoby zaszkodzić ich związkowi i odbić się na zdrowiu jej i dziecka. Musiał znaleźć sposób na to, żeby tego uniknąć.
" hej Sharon,
Dziękuję za tak szybką reakcję. Wiedziałem, że dasz sobie radę, ale nie podejrzewałem, że uda Ci się to tak szybko. Jesteś naprawdę dobrą agentką.
Co do Wakandy, masz rację, chwilowo jesteśmy tutaj, ale na czas balu prawdopodobnie przeniesiemy się gdzieś indziej, żeby nikt nie odkrył naszej obecności tutaj.
Gdyby to wyszło na jaw, T"Challa mógłby mieć duże problemy w związku z ukrywaniem zbiegów."
Przeczytał wiadomość w myślach i uznał, że musi w jakiś sposób odpowiedzieć na jej zaloty, aby podtrzymać ich relacje. Gdyby zaczął traktować ją chłodno mogłaby poczuć się odrzucona i odmówić dalszej współpracy. Dopisał więc:
"Postaram się jednak zrobić wszystko, aby nasze spotkanie doszło do skutku.
Uszczęśliwiłaś mnie bardzo, Stev"
Wysłał wiadomość. Czuł się paskudnie, jeszcze gorzej, niż wczoraj. Chciał to przerwać. Postanowił, że powie Nath prawdę teraz, póki nie zaszło to za daleko. Już miał ją budzić gdy jego zegarek zadzwonił. To był T"Challa:
- za pół godziny widzimy się na obiedzie - powiedział - Nath odpoczęła?
- tak, śpi już około godziny, zaraz ją obudzę - odpowiedział Stev.
- ciesze się. Widzę jak się o nią troszczysz. Na początku miałem pewne obawy, czy aby się nie pospieszyliście. Ale teraz jestem pewny, że jesteście gotowi - stwierdził T"Challa.
- dziękuję - odpowiedział Stev.
- do zobaczenia - powiedział T"Challa i zakończył połączenie.
Słowa króla znów trafiły celnie w jego obawy. Postanowił, że nie powie Nath o Sharon. Robi to dla niej, żeby poznać i unicestwic wroga, który mógłby ich skrzywdzić. I właśnie dlatego będzie to kontynuował. Będzie robił rzeczy na które nie ma ochoty, żeby ich nie zawieść.
CZYTASZ
W Ukryciu
FanfictionPo wydarzeniach z Cywil War Kapitan Ameryka wraz z Wandą, Visionem, Wilsonem, Buckym i Natasha muszą ukrywać się przed S.H.I.E.L.D., swoimi przyjaciółmi i resztą świata. Jak potoczą się ich losy? Czy Kapitan pozostanie wierny swoim przekonaniom? ...
