-Jesteś nową Omegą Shoto tak? - spytał Katsuki, patrząc się swoimi czerwonymi oczami, uważnie na Omegę. Sam nie wiedział czemu Alfa wybrał ją, ale musiał przyznać że widział piękniejsze, Bety czy Omegi.
-Tak, nazywam się Himiko Aizawa za niedługo Todoroki. Miło mi ciebie poznać Kacchan. - uśmiechnęła się miło, na co mężczyzna myślał że wyjdzie z siebie.
-Moje niedoczekanie. - prychnął cicho do siebie - nie mów tak do mnie, nie jestem z tobą na ty, jak na razie. I nie zamierzam, na nazwysko Todoroki musisz sobie zasłużyć nie dupą a inteligencją.
Dziewczyna spojrzała na niego oniemiał, na co Katsuki zaśmiał się z jej krzywej miny. Już jej nie lubi, zbyt rozpuszczona mała suka, która jak w przypadku innych watah, zasłuży sobie na posady i wpywy dupą.
-Jesteś bezczelny!
-Wisi mi to co inni sądzą o mnie, mogą mnie nienawidzić i mną gardzić ale koniec, końcu przyjdą do mnie po pomoc. Jestem tutaj jedynym medykiem, nie wliczając asystenta który, akurat teraz ma wolne. - warknął Katsuki pijąc gorącą herbatę.
-Myślisz że ja się ciebie boję? Taki groźby są śmieszne. - prychła zakładając rękę na rękę.
-Ja ci nie groże kochana. Ile masz lat?
-Za pięć miesięcy osiemnaście i to właśnie wtedy zajdę w ciążę. - uśmiechnęła się wrednie do Omegi która popukała się w czoło.
-Radzę ci nie zachodzić w ciążę skarbie.
-Czemu?
-Jeśli zajdziesz w ciążę, zabije ci bahora jak i samą ciebie. - Omega uśmiechneła się dumnie z siebie, widząc strach wymalonany na jej twarzy. Uwielbiał to.
******
-Cześć Keigo dawno się nie widzieliśmy. - przywitałem się siając na jego sofę. Zaprosił mnie do siebie, by trochę spędzić czasu, przy tym mogę bawić się jego dziećmi.
-Przepraszam że tak długo ale sam wiesz mam tyle dzieci, do tego ostatnio znów się źle czuje. - sapnął, rozkładając się wygodnie na foletu.
-Nic ci nie jest prawdą? Co ci dokładnie dolega? - spytałem zamartiony, pijąc herbatę którą służące zrobiły dla nas.
-Nie spokojnie, to tylko wymioty. Ostatnio też przytyłem trochę no i cały czas śpię. - wyliczał na placach na co przytakiwałem, dopiero po chwili spojrzałem na niego zszokowany.
-Nie mów mi że znów będziesz miał szczeniaka? - spytałem.
-Otóż tak Izuku, jestem znów w ciąży. - zapłakał, na co klasnąłem w dłonie przytulając Gryfa.
-Jak ja się cieszę, to wspaniała nowina Kaigo!
-Dla ciebie owszem wspaniała a ja znów będę musiał siódmy raz się męczyć. No nic bywa i tak. - wzruszył ramionami, na co poczochrałem jego włosy.
-Oj nie przeżywaj już tak Hawks, ja bym tak chciał ja tym. - sapnąłem z uśmiechem na twarzy, wyobrażając siebie z brzuchem.
-Chciałbyś może pobawić się z Riku? - spytał na co przytaknąłem. Od jego porodu nigdy go nie widziałem ale słyszałem, pewnie będzie słodki tak jak reszta bobasów.
-Dabi możesz już oddać mi, mojego syna? - spytał się Kaigo na co usłyszałem ciche warkot z kuchni.
Spojrzałem w tamtą stronę i zobaczyłem czarnowłosego, który trzymał w rękach bobasa, który bawił się jego placem. Nie spodziewałem się że Dabi umie opiekować się dziećmi, ba on to robi znakomonicie, jak na Alfę.
-Tylko spróbuj mu coś zrobić, zabije cię. - warknął głośno podając mi swojego synka, sam siadając obok mnie w dość dużym odstępie.
-Kochanie przecież Izuku nie zrobi krzywdy dziecku, uspokuj się już.- sapnął Gryf na co Alfa cicho prychnął, spoglądając od czasu, do czasu na mnie.
Delikatnie uśmiechnąłem się do chłopczyka, który spoglądał na mnie swoimi niebieskimi oczami. Był taki słodki aż się rozpłakałem, sam nawet nie wiedząc czemu.
-Przykro mi z powodu szczeniaków. - mruknął od niechcenia Alfa, na co spojrzałem na niego.
-Tak wiem że cię to nie interesuje, za niedługo twój brat będzie miał lepszą Omegę, która da mu szczeniaka. - mruknąłem od niechcenia, całując główkę dziecka które zasnęło.
-Wiem o tym i trochę się zdenerwowałem tym, bo sam też chciałbym mieć drugą Omegę. - sapnął, na co Gryf rzucił w niego poduszką.
-Dabi! - krzyknął cicho by nie obudzić malca, sam się cicho zaśmiałem.
-Zobaczysz ptaszku w nocy, dostaniesz za to. - warknął na co Keigo, zarumienił się mocno odwracając głowę w bok.
Nie wiem czemu ale zazdrościłem im tego, też chciałbym żeby mój Alfa się tak ze mną, tak droczył. No ale jak zwykle ja zawsze muszę mieć to co najgorsze, albo to ja jestem tym nojgorszym.
-Gdzie reszta dzieci? - spytałem bo było zaskakująco cicho.
-A no tak Dabi, je uspał bo czas na drzemkę jedynie Riku jest tym co nie lubi spać. Widzę jednak ze zasnął. - powiedział na co przytaknął em, delikatnie się uśmiechając.
-Dzieci cię lubią widzę. - warknął Alfa na co wzruszyłem ramionami.
-Lubie je a one mnie. Jakbyś był milszy to też by cię lubiały.- powiedziałem, wystawiając mu język, na co warknął patrząc się na mnie cały zdenerwowany.
-Dabi przestań proszę, dzieci śpią. - powiedział Gryf delikatnie masując jego plecy, wtulając się w jego bok.
-Masz szczęście Omego - mruknął przytulając Hawks do się i całując jego głowę. Słodko.
Przez następne dwa tygodnie aktywność spadnie moja, bo wybiła sobie palca i mam problem z pisaniem. Będę dodawała rozdziały ale trochę mniej :/
Do następnego :)
CZYTASZ
Alfa & Omega | TodoDeku
FanfictionIzuku jest małą nieśmiałą Omegą z watahy leśnej polany. Shoto jest to prawą ręką Alfy watahy dzikiego lasu. Todoroki został ranny w walce, więc naznaczył biedną Omegę, która tego nawet nie chciała. Po prostu uciekała przed niebezpieczeństwem. Uwaga:...
