2. AHS

12K 528 16
                                        

Dedykacja:

1. Dla dziewczyny, która pojechała ze mną na obóz xvyzavx

2. Dla dziewczyny, która była ze mną w grupie, a potem okazało się, że jest moją czytelniczką thatmartina.

3. Oraz ostatnia dedykacja dla mojej przyjaciółki, która pisała tutaj "Pamiętnik dziewczyny  z żyletką", ale usunęła opowiadanie, a potem konto. Jednak znów założyła tutaj konto i znów pisze. Powodzenia asiczqa :* <3

*Ktoś właśnie zapukał do mojej sali.

-Proszę- powiedziałam, po czym do środka wszedł Jack.

-Cześć, kotku- posłał mi promienny uśmiech, który od razu odwzajemniłam- Nie śpisz już?- zapytał podchodząc.

-Nie- odpowiedziałam krótko.

Kiedy już był przy mnie, pocałował mnie na powitanie. Gdy Jack się odsunął dziwnym trafem blondyn nie był blondynem tylko Steve'm.

***

Obudziło mnie pukanie do drzwi. Po chwili wszedł do sali mój kochany przyjaciel? A może chłopak? Było dokładnie tak jak w moim śnie.

-Nie śpisz?- zapytał.

-Nie- odpowiedziałam- Spałam i miałam dziwny sen, ale na szczęście mnie z niego wyrwałeś- wyjaśniłam.

-Mhm, czyli zasłużyłem na buziaka w nagrodę?- spytał będąc już koło mego łóżka szpitalnego.

-Oczywiście, że tak- i pocałował mnie delikatnie. Kiedy się oderwał od moich warg, przeżyłam następny szok. Jack znów nie był Jack'em lecz czarnowłosym z poprzedniego snu.*

Ze snu zbudziło mnie pukanie w drzwi mej sali szpitalnej, po czym do środka wszedł niebieskooki.

-Chryste. Jeśli będzie trzeci raz to samo, to dostanę dosłownie świra- powiedziałam od razu, gdy go zobaczyłam.

-Też się cieszę, że Cię widzę.

-Wybacz, ale mam dziwne sny. Bardzo realistyczne dziwne sny- wytłumaczyłam swoje zachowanie.

DupekOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz