Rozdział 32

1.1K 59 10
                                        

*perspektywa Loki'ego*

Po prostu wyszła. Nie oglądając się za siebie. Nie musiałem patrzeć na ojca aby wiedzieć jaki jest wściekły.

- Jakim prawem wyszła?!

Wykrzyczał. Nie odzywałem się. Pogorszyłbym sprawę. Jednak mój brat się odezwał.

- Dziwisz się jej? Potraktowałeś ją jak śmiecia!

Tym razem Thor krzyczał. Usłyszeliśmy kroki.

- Jak widać na ziemi jej nie wychowali.

Powiedział ojciec schodząc do nas. Do sali ponownie weszła Luna.

- Wychowali mnie. W przeciwieństwie do ciebie Jason się o mnie troszczył! A ty śmiesz mówić co oni zrobili a czego nie?!

Wykrzyczała jednak nie dała spływać łzą. Trzymała twardą i powarzną minę. Ojciec podszedł do niej.

- Synowie. Wyjdźcie. Chce z nią zostać sam na sam.

Powiedział.

*perspektywa Thor'a*

Kazał nam wyjść. Tak też uczyniliśmy. Loki był daleko przede mną. Obejrzałem się za siebie. Stał tuż przed nią. Krzyczał na nią. Ona krzyczała na niego. Po chwili stało się coś czego nigdy w życiu nie zapomnę. Uderzył ją. W twarz. Ona od siły uderzenia przechyliła głowę w bok. Łza spłynęła po jej policzku. Spojrzała na ojca. Pokręciła głową na boki i wybiegła. Pobiegłem tuż za nią.

- Thor!

Krzyczał ojciec. Nie zwracałem na to uwagi. Teraz ona jest najważniejsza. Usłyszałem trzask drzwi. Gdy dobiegłem pod nie lekko zapukałem.

- Chcesz mnie znowu uderzyć?! Proszę! Wejdź śmiało!

Krzyczała. Uchyliłem lekko drzwi i weszłem do środka. Spojrzała na mnie cheilę i wróciła do wpatrywania się w dal. Siedziała na oknie.

- To tylko ja. Nie zamierzam cię bić.

Powiedziałem. Ona uśmiechnęła się.

- Wiem.

Odparła. Podszedłem blirzej niej.

- Czasami brakuje mi świadomości że mogę umrzeć. Że mogę sobie coś zrobić. Gdyby nie moja pieprzona zdolność regeneracji już dawno bym leżała tam na dole.

Powiedziała z lekkim uśmiechem wskazując na zięmię pod zamkiem.

- Jesteś wyjątkowa.

Zacząłem.

- Tak jasne. Bo co? Mieszkam w zamku, mam super zdolności i tragiczną przeszłość? Nie chce taka być. Wszystko jest pojebane a za razem zaskakujące. Już zaczynałam lubić moje życie. I tu nagle bum. Giną mi rodzice a gdy się mszczę na tych któż to zrobili dostaje obierdol od prawdziwego ojca który mnie nienawidzi. Po co ja tu?

Odparła. Zamurowało mnie. Ona ma dopiero 12 lat. Wszystko może jej się wydawać chore.

- Wiesz nie wiem co myśli ojciec ale wiem co ja myślę. Jesteś córką Odyna i Friggi. Siostrą Thor'a i Loki'ego. Panią Asgardu. I najlepszą osobą jaką w życiu spotkałem a uwież nie mam tyle lat na ile wyglądam. Luna masz swoją mroczną stronę. Tak jak każdy. Ale to nie jest koniec świata. Masz niezwykłe zdolności. Ale one nie czynią cię tym kim jesteś. To ty decydujesz kim chcesz być i o kogo się troszczyć. Ja troszczę się o ciebie. I nie pozwolę na ponowne uderzenie ze strony ojca.

Powiedziałem to łapiąc jej twarz w dłonie. Pocałowałem ją w czoło. Posłała mi uśmiech. Odwzajemniłem gest i wyszedłem.

*perspektywa Luny*

Wyszedł. Pomógł mi. Może ojciec ma mnie w dupie ale nie on. Ani on ani Loki. Troszczą się o mnie jak prawdziwi bracia. Więc w sumie po co on mnie tu trzyma? Mam jakieś pierdolone znamię na brzuchu, super zdolności i mieszkam w zamku. To czyni mnie jego córką? Nie. Nie mam z nim nic wspólnego poza tym że w moich żyłach płynie jego krew. Dobra nie mam nad czyn rozmyślać.

Wstałam i udałam się do łazienki by się umyć. Przebrałam się w piżamę i wyszłam. Usieadłam na oknie i wpatrywałam się w gwiazdy. Spojrzałam na Bifrost.

- Heimdall'u. Jeśli mnie słyszysz a wiem że tak jest chce powiedzieć... przepraszam cię.

Powiedziałam. Odczekałam jeszcze chwilę ponownie patrząc się w gwiazdy. Po kilku minutach zeszłam z okna i ułożyłam się pod kołdrą. Patrzyłam się w sufit. Obróciłam się na bok i zasnęłam.

Od Autorki
Niespodzianka! Rozdział pojawia się dziś. Jest to 13 październik czyli moje urodzinki. Z tej okazji postanowiłam wydać rozdział. To już 2 rozdział w tym miesiącu.  Cieszcie się i radujcie! Kolejny pojawi się... dokładnie nie wiem kiedy. Mam nadzieje że na początek listopada się wyrobię. No to do następnego!
Buziaki <3

Bogini z Asgardu Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz