*~*
Znalazłam się w wodzie. Nie dotykałam stopami dna, machałam rękami, próbując wydostać się z niewidocznej pułapki. Wokół mnie nie znajdowało się nic, od czego mogłabym się odbić. Moje nogi nie były związane, ale nie umiałam popłynąć w stronę powierzchni. Widziałam jasne światło, moje ruchy stawały się powolniejsze, ciecz wypełniała mi płuca.
Postanowiłam skierować się w przeciwną stronę. Z użyciem ostatnich sił, jakie mi pozostały, wykonałam kilka chaotycznych ruchów, zaczynając znikać.
*~*
Mrok. Cisza dzwoniąca w uszach.
- Hej, wracaj stamtąd. - usłyszałam jakby z oddali
Obróciłam się wokół własnej osi, starając się wstać. Wpadłam w coś mokrego. Nadal otaczała mnie ciemność. Przez cały czas mrugałam, próbując przywrócić wzrok. Wszystkie rzeczywistości przecinały moje myśli niczym samoloty niebo. Byłam zszokowana tym, co zobaczyłam. Bałam się tego, co mogło mnie jeszcze spotkać.
Poczułam ciepło czyjeś ręki. Poprowadzono mnie naprzód, nie opierałam się. To było dla mnie zbyt wiele.
Powoli zaczęły docierać do mnie dźwięki otoczenia i pojedyncze kształty.
Która z wersji była prawdziwa?
- Zaraz się przemienię. Zajmij się nią. - odezwał się znajomy, dziewczęcy głos
Ktoś puścił moją dłoń. Dopiero teraz poczułam strój, jaki miałam na sobie. Skupiłam się na doczepionej pelerynie, której chłód od zawsze przynosił mi pewien spokój.
Nagle ujrzałam przed sobą parę jaskrawozielonych oczu. Cofnęłam się o kilka kroków.
- Jest okej? - zapytał
- Gdzie jestem? - odpowiedziałam pytaniem, mimowolnie ściszając głos.
- Jesteśmy na przedmieściach Paryża. Władca Ciem wysłał akumę. Opętany nazywał siebie Lękiem. Zostałaś zaatakowana. Musiał pokazać ci to, czego najbardziej się boisz.
- Pamiętam. - westchnęłam - Czyli to wszystko nigdy się nie zdarzy?
- To były tylko twoje lęki. Nie zadręczaj się tym, Ptaszyno - odparł Czarny Kot, przeczesując z zakłopotaniem włosy.
Nie musiałam być jasnowidzem by zorientować się, że spotkało go to samo.
- Dzięki - mruknęłam, otrzepując się z mchu i trawy. - Muszę wracać. Poradzę sobie.
Chłopak już się nie odezwał. Nim się obejrzałam, zniknął w mroku nocy.
*~*
- Czasem każdy potrzebuje rozmowy - odezwała się Nani, leniwie latając wokół mojej głowy.
Wygodnie ułożyłam się na łóżku, nie przestając wpatrywać się w śnieżnobiały sufit. Godzinę wcześniej zasłoniłam rolety i wyciszyłam telefon, całkowicie odcinając się od świata.
- Przeżywałam najokropniejsze scenariusze mojego życia - wariowałam, traciłam rodzinę, przyjaciół, zdrowie, a nawet pamięć. Widziałam upadek Paryża, zawód i nienawiść w oczach wszystkich, na których mi zależy, a na koniec tonęłam. Nadal nie potrafię się z tego wyswobodzić, bo cały czas mam to przed oczami. Do tego połowa mojego życia to niepotrzebne tajemnice, a moi przyjaciele wiedzą o mnie tyle, co nic.
- Nie wiem, gdzie widzisz problem. Daj im się poznać. Nikt nie będzie specjalnie zabiegał o informacje o tobie. Ufają ci i czekają na twój krok, ale to nie potrwa wiecznie. - odparła kwami
Zawsze zastanawiało mnie to, jak widzą mnie inni ludzie. Czy zwracają uwagę na takie szczegóły jak malutka plamka na koszulce lub nieułożona grzywka, czy wręcz przeciwnie - myślą tylko o sobie i swoich niedoskonałościach.
Odkąd pamiętam lubiłam przypatrywać się znajomym i dostrzegać zachodzące w nich zmiany. Satysfakcjonowała mnie możliwość zdobywania pozornie nieistotnych informacji, będących dla mnie kolejnymi częściami życiowej układanki.
Jakby się zastanowić, to ślepo goniłam za ambicjami, chcąc zostać kimś wybitnym. Przeczytałam wiele książek z gatunku fantasy, za każdym razem marząc o tym, by choć jedna historia okazała się prawdą. Moje marzenie poniekąd się spełniło - przypadkowo wkroczyłam w świat potężnej magii miraculów, rozpoczynając swoją wędrówkę jako Wrona.
Czy byłam na tyle ważna, że każda moja przypadkowa decyzja mogła mieć wpływ na przyszłość świata?
___________________
Nie sprawdzałam sensu tego rozdziału, bo pisałam go miesiąc i mam już dosyć. Nie potrafię jakoś ująć tego wszystkiego, co chciałabym zawrzeć w tej historii.
Jak tam zakończenie roku? Mnie czeka jeszcze egzamin zawodowy praktyczny i dopiero wtedy będę mogła powiedzieć, że oficjalnie zaczęłam wakacje.
W najbliższym czasie mam zamiar zacząć poprawiać początkowe rozdziały, bo doszłam do wniosku, że są do kitu, więc z góry przepraszam za niepotrzebne powiadomienia ;)
Udanych wakacji! <3
CZYTASZ
Wrona [Miraculum]
Fiksi PenggemarCo, jeśli istnieją inne miracula? Nastoletnia Harriet Crowded tylko wygląda niepozornie. Inteligencja w połączeniu z zagadkowym charakterem tworzą niezwykłą całość. Jej pojawienie się nieźle namiesza w dwóch światach - zwyczajnych paryskich nastol...
![Wrona [Miraculum]](https://img.wattpad.com/cover/79806126-64-k705375.jpg)