36. Cień cz. 7

412 32 2
                                        

Biedrona właśnie wykręciła rękę Tancerce, odbierając jej pierścień i roztrzaskując go o ziemię. Rywalka skrzywiła się, padła na kolana, a wokół niej powstał fioletowoczarny dym, zmieniając ją w nieco zdezorientowaną młodą kobietę o płochliwym spojrzeniu.

- Co się stało? - miała bardzo melodyjny głos. Utkwiła swój wzrok we mnie. - Czy to... moja wina?

Czarny Kot pomógł mi się podnieść. Dzięki odczarowaniu akumy fizyczny ból zniknął, mogłam więc poruszać się sprawnie.

- Nic się nie stało - wymusiłam uśmiech. - Ale proszę, nie miej już tylu negatywnych emocji - zaśmiałam się cicho

- Dziękuję - szepnął mi do ucha Czarny Kot, przez co przeszły mnie ciarki. - Dałaś czadu, Wrona.

Ostatnie piknięcie. Czas się zmywać.

Puściłam się biegiem przez ulicę, z dala od ludzi. Wskoczyłam na schody prowadzące do metra, przemieniając się w pustym tunelu.

- Źle się czuję - pisnęła Nani, gdy wpadła mi w ręce.

- Spokojnie, zaraz będziemy. - mruknęłam cicho

Gdy dotarłam na miejsce, Alya czekała przy rowerach. Nerwowo tupała nogą, pisząc coś zawzięcie na telefonie.

- Gdzieś ty była?! Zaczynałam się martwić! - wyrzuciła mulatka

- Sprawdzałam, czy jakieś kawiarnie są otwarte. - skłamałam - Coś się stało?

- Harriet, nie wiem jak ty to robisz, że zawsze tak dużo wiesz, a nie masz pojęcia o akcjach naszych bohaterów - skarciła mnie wzrokiem, na co udałam wzburzoną minę.

- Dlatego czytam twojego bloga - puściłam jej oko, śmiejąc się w duchu.

- Ehh - westchnęła wesoło. - Chętnie wysłuchałabym twoich pochwał, ale lepiej się już zbierajmy, bo robi się późno.

Rzeczywiście słońce już zachodziło, przez co zrobiło się chłodniej. Potarłam dłońmi ramiona, po czym wpakowałam Nani do worka, zakładając go sobie na plecy. Alya i ja zabrałyśmy rowery, prowadząc je po chodniku.

- I wyobrażasz sobie? Byłam w centrum niebezpieczeństwa! Jeszcze dzisiaj muszę wszystko opisać! - ekscytowała się dziewczyna. - O, spójrz kto idzie! Hej, Marinette! - wyrwała mnie z zamyślenia.

Skupiłam swój wzrok na nadchodzącej dwójce dobrze mi znanych osób. Brunetka wyglądała na naprawdę szczęśliwą, wręcz promieniała radością. W żadnym stopniu nie przypominała... chwila, kogo? Co miałam na myśli?

Gdy Adrien napotkał moje obojętne spojrzenie, lekko się zmieszał. Za wszelką cenę mnie unikał, a tu niespodzianka! Konfrontacja!

Mulatka postanowiła przerwać niezręczną ciszę, opowiadając o porwaniu przez Tancerkę. Za drugim razem nie byłam w stanie słuchać tej historii nawet z grzeczności. Miałam jakby przebłyski z bliskiej przeszłości i nie miałam pojęcia, jak je ujarzmić. Jedna część mnie mimowolnie odpychała wspomnienia, za to druga ze wszystkich sił próbowała złapać choćby kawałek utraconej myśli. Ktoś mieszał mi w pamięci albo objawiał się nienaturalnie wczesny Alzheimer.

- Wrona, wszystko w porządku? - usłyszałam

- Jak do mnie powiedziałeś? - odruchowo warknęłam do Adriena, wytężając zmysły. Czy ja się przesłyszałam?

- Harriet? Co się dzieje? - zdziwiła się Alya, a Marinette ledwo zauważalnie zmrużyła oczy, przyglądając mi się w ciszy.

Camembert.

- Coś z pewnością jest nie tak. Dzieje się coś dziwnego. Może zwariowałam? - szeptałam konspiracyjnie sama do siebie, nieświadomie wsiadając na rower i pędząc jak najszybciej do domu, żegnana zaniepokojonymi spojrzeniami trójki znajomych.

*~*

- Nani, jestem pewna, że to nie jest normalne! - odezwałam się od razu po wejściu do domu. - Nie udawaj, że śpisz. Musisz przecież coś na ten temat wiedzieć!

- O co chodzi? - zapytała, teatralnie ziewając, na co zareagowałam wywróceniem oczami.

- Ty wiesz. Wiesz, co się ze mną dzieje! - zdałam sobie sprawę. - Dlaczego nic nie mówisz? Nie możesz, czy jak?

_________________________

Jak widać, tytuł jest już całkiem logiczny. Jakie mieliście co do niego przeczucia?

Jak po pierwszym tygodniu szkoły? Ja mam totalnie dosyć! Każdy przedmiot zawodowy jest podobny, każdą lekcje mamy w innej sali, przeklęta druga klasa technikum XD A jak u Was?

Życzę mało wymagającego tygodnia, a wszystkim pisarzom dużo weny i wolnego czasu

Pozdrawiam! ♥

Ps. Czy ktoś zwraca uwage na gify? :P
Dzięki za komentarze pod ostatnim rozdziałem <3

Wrona [Miraculum]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz