41. Cień cz.12.

378 28 2
                                        


Wziął na siebie mój błąd.

- Co ty zrobiłeś? - wydukałam i nieco się zachwiałam.

Dostrzegłam Biegacza sięgającego po pierścień; od razu zablokowałam go swoim kijem.

- Tylko spróbuj - warknęłam, przysuwając do siebie Kocikij, którego zamierzał właśnie użyć zakumowany. - Przestań się w końcu ruszać! - wysyczałam z furią w oczach.

Wysłannik Władcy Ciem spokojnie stanął w miejscu, przez co dotarło do mnie, że mimowolnie użyłam Mowy.

- Wrona, zrób lasso! - usłyszałam, co kompletnie wyprowadziło mnie z rytmu.

Błyskawicznie utraciłam więź z mężczyzną, który zaczynał orientować się w sytuacji. Zgarnęłam pasek Czarnego Kota i swój kij, tworząc prowizoryczny sprzęt do łapania zakumowanych, których nie można dotknąć. Po sekundzie akcesorium zacisnęło się na zdezorientowanym antagoniście, a Biedronka mogła bez problemu złapać i oczyścić akumę. Do moich uszu dotarło znajome chrząknięcie, na które przybrałam wojowniczą postawę.

- Co. To. Miało. Być?! - zapytałam retorycznie, patrząc z uniesioną głową na Czarnego Kota, który znów miał na ustach swój zawadiacki uśmiech - Dziękuję.

Piknięcie przypomniało mi o przemianie zwrotnej.

- Ptaszyno, zacze... - zaczął blondyn

- Do zobaczenia! - pożegnałam się z bohaterami nadzwyczaj radośnie, kierując się do najbliższego opustoszałego miejsca. W oddali słyszałam kilka krzyków, pomyślałam więc, że mieszkańcy miasta wrócili już do normalności.

*~*

Weekend upłynął mi bardzo szybko, aczkolwiek budząc się w poniedziałkowy poranek byłam całkiem wypoczęta. Nikt nie próbował zniszczyć miasta, więc mogłam wypoczywać całe dwa dni. Wykorzystałam ten czas na dokończenie kilku książek oraz zignorowanie portali społecznościowych. Wierzyłam, że sytuacja z Adrienem poprawi się, gdy przypomnę sobie kilka rzeczy.

Czekając w sali historycznej na pierwszy tego dnia dzwonek, nadrobiłam zaległości na facebooku, nawet nie zerkając na przychodzące wiadomości.

Skarbie, wszystko dobrze? Wyglądasz dzisiaj jakoś inaczej.

Cieszę się, że mnie to uczucie nie obejmuje.

Kolejne zapadki wskakiwały na swoje miejsce, bardziej mącąc, niż pomagając. Pierwsze zdania całkowicie do mnie nie pasowały, to nie mogły być słowa skierowane do mnie, za to ostatnie było widocznie wyrwane z kontekstu, ale mogło odpowiadać moim myślom.

- Znowu byłaś offline przez dwa dni! Na jakim ty świecie żyjesz? - powitała mnie Alya, zajmując miejsce po mojej lewej stronie.

Widocznie znowu postanowiła pozamieniać się miejscami, by Marinette mogła jednocześnie przeżywać euforię i panikę, spędzając całe czterdzieści pięć minut w jednej ławce z Adrienem. Gdy wreszcie wspomniana brunetka weszła do klasy i napotkała spojrzenie blondyna, jej twarz zaczęła przypominać pomidora. Całkowicie to zignorowałam.

Przez pierwszy kwadrans lekcji zajmowałam się przepisywaniem notatki z tablicy i obserwowaniem osób z klasy. W pewnym momencie siedząca ze mną mulatka wydała z siebie niezidentyfikowany dźwięk, przypominający połączenie szoku i złości. Nauczyciel posłał jej poirytowane spojrzenie, na co cicho przeprosiła i skoncentrowała się na zajęciach. Po chwili odwróciła zeszyt tak, aby zasłaniał telefon i zaczęła niesamowicie szybko pisać na swoim smartphonie. Poczekałam, aż profesor wyjdzie do toalety, po czym od razu spytałam dziewczynę, co się stało.

- Jakiś mężczyzna został poszkodowany podczas ostatniej akcji przez Biedronkę i Czarnego Kota. Zamierza wnieść sprawę do sądu. Rada miasta wypowiedziała się w tej sprawie. Posłuchaj. - podsunęła mi urządzenie pod nos, włączając dźwięk. Na ekranie pojawiła się wysoka, czarnowłosa kobieta, odzywając się wyjątkowo szorstkim głosem.

- Pojawił się pomysł stworzenia komisji, która będzie sprawowała kontrolę, gdyż tak naprawdę nie wiemy, kim są te osoby i jakie mogą mieć zamiary. Szanowni mieszkańcy, zrobimy wszystko, abyście byli bezpieczni.

- Co to ma być do cholery? - odezwałam się trochę zbyt głośno, przez co jedna część klasy zwróciła na mnie uwagę.

Siedzący przed nami Marinette i Adrien przysunęli krzesła do naszej ławki. 

___________________

Hej!

Wyjątkowo jestem z siebie dumna, bo mniej więcej tydzień temu zauważyłam, że Wrona jest na 527 miejscu w kategorii fanfiction! Może to nie jest zbyt wysoko, ale lepiej być w rankingu nisko, niż być poza nim. Dziękuję za wszystkie wyświetlenia i komentarze! 

Miłego tygodnia! ♥

Wrona [Miraculum]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz