pov. Jennie
-To jak, zostajesz?- dopytywała Lisa. Sama dokładnie nie wiedziałam czego chcę. Czy chcę u niej zostać, czy nie. Z jednej strony to bym została, bo trochę się po tym horrorze boję wracać do domu, ale z drugiej strony to boję się też u niej zostać. W sumie to nie wiem czemu.
-Nie wiem...- odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Oj no zostań, przecież nie przyjdzie tu żaden psychol.- dziewczyna zaczęła się śmiać.
-Nie, nie o to chodzi...
-To o co? Nic ci się nie stanie. Z resztą jestem tu z tobą, nawet nie pozwolę, żeby ci się cokolwiek stało.
-No ja wiem, ale... ale...
-Ale co? O co chodzi, Jennie?
-Sama nie wiem, jakoś tak boję się u ciebie zostawać
-Nie masz czego się bać, na prawdę. Jakby coś się stało to cię obronię, obiecuję
-Na pewno?
-Oczywiście.- powiedziała, po czym, gdy zauważyła moją lekko przestraszoną twarz, przytuliła mnie.
-No dobrze.- powiedziałam, na co Lisa się uśmiechnęła.
*ileś tam godzin później*
Razem z Lisą zjadłyśmy już kolację i teraz szykujemy się do snu. Ogólnie to musimy spać na jednym łóżku, także zajebiście.
-To dasz mi jakąś piżamę?- zapytałam, a Lisa od razu podeszła do swojej szafki.
-Jasne, masz.- powiedziała, podając mi różową piżamę w czarne serduszka. Ona z kolei miała czarną w różowe serduszka. Wolała bym się z nią zamienić, ale no cóż, zawsze mogło być gorzej.
-Dzięki.- odpowiedziałam, po czym ruszyłam w stronę łazienki.
Gdy wróciłam, usiadłam na łóżku Lisy, a teraz ona poszła do łazienki. Po kilkunastu minutach wróciła i usiadła obok mnie.
-To co, idziemy spać, czy chcesz coś jeszcze robić?- pytała blondynka, a ja chwilę się zastanowiłam.
-Spać, jestem trochę zmęczona.- oznajmiłam, gdyż nie chciało mi się już nic robić.
-Okej
Lisa położyła się więc na swoim łóżku, pokazując mi gestem ręki, żebym położyła się obok niej. Tak więc zrobiłam. Po chwili dziewczyna zgasiła lampkę nocną, przez co w pokoju nastała ciemność.
Od dłuższego już czasu nie mogę zasnąć, gdyż widzę jakiś dziwny cień odbijający się od okna. Boję się go trochę, a Lisa już chyba śpi. Po chwili jednak poczułam jej ręce obejmujące mnie.
-Nie bój się, przy mnie jesteś bezpieczna
Miała rację. Od razu po jej dotyku poczułam się jakoś bezpieczniej. Też więc się do niej przytuliłam i po chwili obie zasnęłyśmy wtulone w siebie.
CZYTASZ
Chińczyk | Jenlisa
Fiksi PenggemarGdy Lisa poznaje miłość swojego życia poprzez zwykłą grę w chińczyka
