Tamtych chwil jak płynny diament
Iskier spojrzeń, których nić
Wznosi starych snów testament
Ze splecionych naszych żyć
Tęsknić będę przez te wszystkie lata
Tamte dni jak pieśń skowronka
Powiew wiosny z zimnych ech
Stokrotkami szytą łąkę
Twój na karku ciepły dech
Wyśnić pragnę, leżąc w polnych kwiatach
Tamtych lat jak srebrne dłonie
Zbyt sterylne, aby czuć
Chłodny dotyk, którym płonie
Moja żądza, twoja huć
Czekać będę aż do końca świata
CZYTASZ
Śnieżyny
PoetryW trzewiach ziemi przebudzona, zobaczyłam złoty kwiat Usłyszałam pieśń syrenią, wyszłam w doskonały świat Gniazda ptaków rozkwilonych, kępy zzieleniałych drzew A nad nimi niósł się nocny, z gwiazd pędzony, srebrny śpiew - "Przebudzenie" I śmiejcie s...
