Specjał #4 2/2

1.4K 52 30
                                        

*najpiękniejsze zdj na Ziemi jest w mediach*

Wznowiono spektakl kilka dni później. Nancy wróciła do siebie po omdleniu, jednak widzowie na długo nie będą w stanie zapomnieć tego widoku.
Wszystko wyglądało tak, jak w pierwszej części,prócz kurtyn, jakie zyskały zielony odcień.

Autorka odchrząknęła, by zwrócić na siebie uwagę wszystkich. Bohaterowie także zaprzestali rozmów, ciekawi dlaczych losów przedstawienia.

- Witam państwa po krótkiej przerwie spowodowanej problemami technicznymi. Możemy kontynuować show!

Oklaski przeszły przez salę. Postacie ukłoniły się z uśmiechami, tylko nasza biedna Nancy, jeszcze nie ochłonęła po ostatnich wydarzeniach.
Była blada jak ściana, jej oczy błądziły po zebranych z niepokojem.
James co jakiś czas na nią zerkał, ciekawy, czy wie, kto ją uratował. Był z siebie dumny, a jego zabawna marynarka znikła, dając miejsce czarnej.

- Pytania od slytherin266. (przepraszam, że nie dało się oznaczyć). Do... Nancy. Kochana, czy jesteś w stanie na nie odpowiedzieć?

- Nie ma problemu.

- To świetnie. Za co lubisz Regulusa?

- Hm... Pomyślmy. Toleruje mnie i wspiera, to najważniejsze. Rozmawiając z nim czuję, że mogę mu się wygadać, a to jest spory atut. Nie mogłabym mu nie zaufać, poprostu. Reg ma poczucie humoru oraz jest cholernie upierdliwy, gdy mam go dość - ostatni komentarz sprawił, że sala wybuchła głośnym śmiechem. Autorka stłumiła cichy chichot, zabierając kartkę z torebki.

- Naprawdę?

Wszyscy ucichli, widząc, że młody Black zadał dziewczynie pytanie. Nikogo to nie dziwiło, w sumie było to dość naturalne. Przyjaciel opowiada wspaniałe rzeczy o drugim, drugi chce wiedzieć, czy to prawda.

- Tak, Reg.

Złapała go za dłoń, a on uśmiechnął się do niej z wypiekami na twarzy.

- Dobrze... Halo? Możemy przejść dalej? - pomachała do dwójki Ślizgonów, a gdy wreszcie to zauważyli, skinęli głowami.

- Okay. Do Nancy. Chciałabyś być w innym domu w Hogwarcie? Jak tak, to w jakim?

- Nie chciałbym trafić do innego domu, ale przecież przypadki się zdarzają. Wtedy mogłabym być w Ravenclaw. - rzekła, patrząc na widownię, na jakiej siedziało kilku uczniów spod skrzydeł Roweny Ravenclaw.

- Jasne. Zapamiętam to sobie - autorka mrugnęła do niej, a ona przewróciła oczami - następne pytanie. Także do ciebie, dziewczyno. Czy mogłabyś się zaprzyjaźnić z kimś poza Slytherynem, np: z Dorcas?

- Z góry przepraszam także za przekręcenie całego pytania, poprostu nie odpala mi się cały rozdział z pytaniami.

- Cóż, w sumie ten cały Remus nie jest taki zły, może mogłabym spędzić z nim trochę czasu - skwitowała Nancy, marszcząc brwi. Chłopak, o jakim była mowa, zaczerwienił się po same uszy, ale nic nie powiedział.

- Mogłabym się z kimś zaprzyjaźnić, ale napewno nie z Meadowes.

Dorcas oburzona odkleiła się od Syriusza, a jej wielkie, krwistoczerwone usta rozszerzyły się ze złości. Jej szare oczy iskrzyły się w świetle reflektorów.

- Jak śmiesz?! Jesteś nic nie warta przy mnie!

Evans zwęziła usta, a jej włosy niemal mogły konkurować z czerwienią warg Gryfonki.
Sala zamarła, pełna zaciekawienia. Jak mógł skończyć się ten spór? Nikt nie miał pojęcia, ale każdy czekał na rozwój wydarzeń.

- Chyba cię piorun popieścił.

Autorka zakryła usta ręką, parskając śmiechem. Widownia zaśmiała się, a Regulus otarł łzę rozbawienia. James uniósł wysoko brwi z me zdziwienia.

- Spokój! - zarządziła Zuzia, sięgając po kolejne pytanie - Następna kartkeczka... Tamto pytanie łączyło dwa pytania, a więc no - machnęła ręką na znak, że wszystko jest wyjaśnione - do Regulusa... Czy przez pochodzenie Nancy mógłbyś zerwać z nią kontakt?

- Absolutnie. Jest dla mnie najważniejsza, bez urazy - uniósł ręce do rodziny, jaka wyrażała głośny sprzeciw - nie umiałbym nie odezwać się do niej dłużej, niż godzina.

Rzeczywiście była to prawda. Nie umiał bez niej żyć, zdecydowanie. Regulus był tak mocno związany z Evans, że nie wiadomo, czy nie skoczyłby za nią w ogień.

- Świetne, poprostu świetne. - wzruszyła się nastolatka, z zadowoleniem patrząc na przyjaciół - ale teraz nie czas na to! Cholernie chcę napisać nową część, a przeszkadza mi ten specjał! Pytanko do Rega... Ile razy matka cię biła (xd)?

Regulus, zmieszany pytaniem, spojrzał z zakłopotaniem na rodzicielkę. Kobieta surowo podkręciła głową w jego stronę, dając do zrozumienia, by siedział cicho.

- Ani razu. To zawsze Syriuszowi się obrywało.

Starszy Black wydał z siebie odgłos przypominający "tak, to prawda", aby następnie obściskiwać się z Dorcas w rogu sceny. Autorka wzdygnęła się, zniesmaczona. Nienawidziła widzieć takich rzeczy na show. A szczególnie swoim.

- Okay... - zniszczyła kolejny pergamin, sięgając po któryś z kolei.

- Dalej do ciebie, Regulusie. Tym razem od animowanego czytelnika... Jak czujesz się po nagłej reanimacji Nancy? Uważasz, że James mógłby naprawdę być z twoją przyjaciółką?

Dziewczyna zadławiła się pitym przez siebie napojem. Publiczność zabuczała w akcie szoku, a Potter zbladł. Ona się dowie.
Wszyscy byli niesamowicie spięci. A najbardziej młody Black, jaki miał odpowiedzieć na pytanie. Kto wogóle pytał o takie rzeczy?!

- Dziękuję Jamesowi za pomoc, no jasne. Ale nie pozwolę, aby choćby zbliżył się do Nancy.

A ona, kompletnie nie ogarnięta, domagała się natychmiastowej odpowiedzi. Nikt jej się nie dziwił, te wypowiedzi brzmiały conajmniej krępująco, gdy ktoś nie miał zielonego pojęcia, o czym była mowa.

- Ale...

- Genialnie, kolejne pytanko! Już ostatnie! - zawołała autorka, przerywając Nancy.

Ludzie zasmucili się, jednak nie wyrażając sprzeciwu. Każdy tępo wpatrywał się w skrawek kartki, jaki miał zakończyć ich spotkanie.

- Dobrze... Kolejny anonimowy czytelnik... Na kiedy planowane jest zakończenie "Recpect"?

To pytanie dobiło nawet tych najtrwardszych. Mężczyźni płakali w ramiona kobiet, a one pocieszały się nawzajem. Racja, pytanie mogło kompletnie zrujnować czytelników.

- Cóż... Ja... Chciałam skończyć pisanie 1 sezonu pod koniec roku 2019,ale wszystko może ujść zmianie. 2 sezon... W sumie może nigdy nie powstać, bo nikt nie czyta takich rzeczy na moim profilu... Mam świetny przykład... Puchoński Szalik, chciałam zrobić 2 sezon, ale nikt tego nie odczytywał! Więc... CZY KTOŚ BĘDZIE KIEDYŚ CZYTAŁ 2 SEZON "RESPECT"?!

Fala wiwatów i potwierdzeń przeszła przez salę. To dodało autorce otuchy, a ona z uśmiechem wstała.

- A więc żegnam was, moi mili, i do zobaczenia!

I wtedy wszyscy bohaterowie wstali, ukłonili się, a potem światła zgasły.




RESPECT |   james potterOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz