Plan B

45 8 1
                                        

Hongjoong wiedział, że to ryzykowne i prawdopodobnie wpakuje się przez to w kłopoty, ale zamierzał wymknąć się jakoś ze swojej izolatki. Nie mógł tego zrobić od tak, ponieważ znajdował się pod nieustannym nadzorem. To poważnie utrudniało jego plany. Właściwie, takie przedsięwzięcie zdawało się praktycznie niemożliwe. Nie posiadał klucza, nie miał żadnego sojusznika i nie potrafił uniknąć monitoringu zamieszczonego na większości korytarzy. Ukradnięcie karty lub identyfikatora nie było największym problemem. Znacznie bardziej skomplikowane było spowodowanie awarii wszystkich kamer tak, aby nikt nie zorientował się, że to on jest sprawcą. 

Początkowo liczył na to, że spacery z Hanbinem będą znacznie bardziej pomocne. Niestety, zabierano go w te same miejsca oraz ograniczano dostęp do wszelakich bodźców mogących pobudzić jego pamięć. Jedynym wartościowym bodźcem było to do biblioteki, niemniej po przeczytaniu dwóch książek przygodowych nie odblokował żadnego nowego wspomnienia. Poza tym, nie tylko o nie chodziło. Nieciężko było wyczuć w powietrzu dziwne napięcie. Chociaż Hanbin o tym nie mówił, to widać było po nim, że jego umysł jest stale zajęty czymś innym, bardziej absorbującym niż osoba Kima. Chłopak pragnął się dowiedzieć co to takiego, lecz był świadomy, że nie otrzyma sensownych odpowiedzi od tego mężczyzny. Stąd pomysł na samodzielne śledztwo. Pozostawało ono jednak w sferze gdybań i potencjalnych przyszłych zamiarów, bo nie miał instrumentów, które pozwoliłyby mu działać. 

- Wspominał pan kiedyś, że niedługo przeniesiecie mnie do innego miejsca. Wiem, że nie powinienem się upominać i winny jestem wdzięczność za ocalenie życia, natomiast nurtuje mnie ta kwestia. Jak wspominałem, przebywanie w tym niewielkim pomieszczeniu zaczyna być uporczywe. Podobnie jak ciągła kontrola. Wiem, że to na wypadek, gdyby coś się ze mną działo, aczkolwiek mój stan jest stabilny, a chciałbym móc przebrać się czy zjeść bez świadomości, że jestem obserwowany.- odezwał się nagle, gdy siedzieli z mężczyzną przy stoliku, podczas gdy on pił kawę i pozwalał Hongjoongowi napawać się widokiem przechodniów, widzianych za szybą kawiarni. Zielonooki podniósł wzrok znad blatu, nie przypuszczając, iż chłopak odważy się napomknąć o tej kwestii. Westchnął, bo uważał, że jak na jego stanowisko, wymaga się od niego stanowczo zbyt dużej dozy kreatywności. Kanclerz powierzył mu masę odpowiedzialnych zadań i byłoby to zdecydowany zaszczyt, gdyby nie to, że obowiązki te polegały przede wszystkim na bajkopisaniu. Najpierw należało wpoić Hongowi, zupełnie inny niż rzeczywisty, obraz rzeczywistości, a teraz należało wymyślać odpowiedzi na pytania, które ich nie posiadały. Oczywiście,  było miejsce dla Joonga inne niż ta izolatka. Jednak nie trzeba było być szczególnie bystrym, aby pojąć, że plan mający na celu wypranie umysłu dwudziestolatkowi wcale nie idzie najlepiej. Tak, wiedzieli, że chłopak nie bierze leków. Starali się je przemycić na wiele sposobów, lecz nie przynosiło to oczekiwanych skutków. Lekarze nie byli zadowoleni z wyników, Kanclerz widział kiedy Hongjoong kłamie, ponadto podejrzane były dziwne zachowania chłopaka podczas snu. Tak naprawdę Hanbin spodziewał się, że tamci zarządzą powtórkę procedury, jaką zastosowano ostatnim razem. Powstrzymywała ich jedynie obawa przed poważnymi powikłaniami. Wiedzieli jak reaguje organizm narażany na tego rodzaju kurację podczas pierwszego razu, lecz jeszcze nigdy nie poddawali tego samego obiektu badań drugiej próbie. Niewykluczone, że zmiany wspomnień, doprowadziliby do poważnego uszkodzenia mózgu lub nawet śmierci Kima. 

- Przykro mi, ale nie możemy w tej chwili spełnić twojej prośby. Oczywiście, nowa sypialnia na ciebie czeka, lecz nie mamy innego wyboru, jak jeszcze przez jakiś czas cię monitorować.- odparł, natychmiast sięgając po filiżankę z kawą. Nawet Hong dostrzegł, że mężczyzna po prostu nie jest w stanie znaleźć racjonalnego powodu, więc nawet specjalnie nie wchodzi w szczegóły. Dlatego Joong rzadko zdobywał się na jakiekolwiek pytania. Był pewny, że otrzyma właśnie taką, szczątkową odpowiedź, która absolutnie nic nie zmieni. 

ASTER | SeongjoongOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz