Do gabinetu Kanclerza wpadła niska kobieta o siwiejących włosach związanych w ciasny kok. W jej oczach szkliły się łzy, gdy ujrzała chłopaka siedzącego przy biurku. Ten natychmiast wstał, aby ją powitać. Zgodnie z dokumentacją, była to jego matka- Sim Jiwon. Lustrował ją wzrokiem, szukając między nimi podobieństw. Naprawdę pragnął czuć to co ona, gdy podbiegła do niego, by się w niego wtulić. Wypłakiwała mu się w pierś, ściskając mocno, niczym najcenniejszy skarb. Jego dłonie spoczęły bezwiednie na jej ramionach. Miał nadzieję, że konfrontacja z kobietą będzie wystarczającym szokiem, aby odzyskać przynajmniej część wspomnień. Nic takiego się nie wydarzyło. Dla niego zdawała się całkowicie obcym człowiekiem, co było zrozumiałe, skoro nie był w stanie przypomnieć sobie nawet własnej tożsamości. Bez względu na to, jak sam się czuł, miał w sobie na tyle empatii, by jej od siebie nie odsunąć. Dla niej musiało być to ogromne przeżycie, znacznie większe niż dla niego. Po tygodniach leczenia ujrzała swojego syna, który wreszcie stał przed nią o własnych siłach, bez podłączenia do skomplikowanej aparatury.
Kanclerz przyglądał im się, nie kryjąc swojego zadowolenia. Z radością obserwował, jak ci zajmują miejsca obok siebie, realizując misternie przygotowany przez niego plan. Wooyoung nigdy nie przypomni sobie o tej kobiecie, ponieważ w rzeczywistości jej nie poznał. Ta jednak straciła trzy lata temu syna w wieku Junga, który niesamowicie przypominał wyglądem szatyna. Początkowo nie chciała się zgodzić na propozycję wysnutą przez starca, lecz po tym jak pokazał jej zdjęcia Woo pogrążonego w śpiączce, ta natychmiast przystała na propozycję. Wprawdzie już nigdy nie odzyska swojego prawdziwego dziecka, ale ze względu na ich podobieństwo, była gotowa przelać całą matczyną miłość na chłopaka. Zwłaszcza, że ten w całkowicie nowych okolicznościach potrzebował kotwicy, jaka umożliwi mu ułożenie sobie życia od samych podstaw. Wszystko działo się w podświadomości, więc wystarczyło powiedzieć mu, jak tak naprawdę wygląda jego rzeczywistość, a on wkrótce zacznie się z nią oswajać, akceptować, aż w nią w pełni uwierzy. Początki będą trudne. Będzie nieufny, zdystansowany do otoczenia, natomiast w ciągu kolejnych kilku miesięcy zacznie realizować scenariusz uknuty przez władze. Tym razem zaczęli działać szybciej, skoro stan zdrowia dziewiętnastolatka na to pozwalał. Hongjoong stanowił wyzwanie, ponieważ jego organizm znajdował się na skraju wytrzymałości po doświadczeniach z Valorii. To był błąd, którego ponosili srogie konsekwencje. Niemniej Wooyoung dość sprawnie doszedł do zdrowia i nie było potrzeby dalszej hospitalizacji po przywróceniu przytomności. Był to ich kolejny udany produkt, wynik wszystkich przeprowadzonych prób oraz wieloletnich badań. Brązowowłosy zbuduje tu nową przyszłość, zaś przeszłość na zawsze zniknie z jego pamięci. Gdy następnym razem Hongjoong się z nim zobaczy, będą dla siebie zupełnie obcymi ludźmi.
- Zważywszy na twój stan, nie wrócisz w tym roku na uczelnię. Będziesz powtarzać semestr, a najbliższe miesiące potraktuj jako okazję do pełnej rekonwalescencji oraz oswojenia się z nowymi realiami. Jak wspominałem, nie wiadomo czy wróci ci pamięć, więc musisz poznać Aster tak, jakbyś zjawił się tu po raz pierwszy. Nie mam wątpliwości, że twoi bliscy cię w tym wesprą. Możesz na nas polegać.- wyjaśnił, zabierając od chłopaka teczkę z podrobionymi papierami. Prawdziwe znajdowały się w najbardziej strzeżonej części archiwum. Kanclerz wolałby je zniszczyć, niemniej prowadzący projekt, pragnęli zachować informacje o wszystkich dotychczasowych pacjentów. Miało to szczególne znaczenie zwłaszcza teraz, podczas poddawania Joonga drugiej kuracji.- Powinieneś za kilka dni wykonać jeszcze podstawowe badania, byśmy mieli pewność, że wszystko z tobą w porządku. Masz może jakieś pytania?
Jung pokręcił głową. O co miałby się pytać, skoro nic nie wiedział. Póki co, wszystko było dla niego jakimś abstrakcyjnym nieporozumieniem, z którym musiał się obeznać. Wciąż dziwił go fakt, że nie wpadł w panikę. Przyjmował te nowiny całkiem dobrze, jak na osobę, która zaczynała życie od zera. Mężczyzna wyczytał tę konsternację z wyrazu jego twarzy.
CZYTASZ
ASTER | Seongjoong
FanfictionDruga część SPLIT Czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy jak ogromny jest świat i jak wiele mniejszych światów mieści w sobie. Chociaż czasem chciałoby się ot tego ogromu uciec, zamknąć w małym ciemnym pokoju, z kanapą, odtwarzaczem oraz tymi piękny...
