Trudne odpowiedzi

38 7 0
                                        

- Wybaczy pan, że pytam, ale nie do końca rozumiem obecną sytuację.- zaczął zielonooki, siedząc naprzeciwko siwowłosego mężczyzny, który nonszalancko przeczesywał białą brodę, jednocześnie triumfalnie popijając czerwone wino. Hanbin nie pojmował jego spokoju, skoro takie rzeczy działy się pod dachem Aster. Może w mniemaniu Kanclerza, miał on wszystko pod kontrolą, lecz Jang odnosił zupełnie przeciwne wrażenie. Pozwolił Jiwoongowi funkcjonować na wolności, Wooyoung miał wdrożyć się w codzienne życie tutejszej społeczności, jak gdyby nigdy nic, a Hongjoonga narażano na śmierć w męczarniach lub kompletną niepełnosprawność. Dla Hanbina, który uwielbiał jedynie te dopracowane, spójne plany, to był istny chaos, jakiego ludzkie dłonie nie były w stanie opanować.- Dlaczego Lee nie poniósł kary? Rozumiem, że teraz jest w szoku, nie wie co robić i czuje się bezsilny, natomiast ten stan może minąć. W dalszym ciągu posiada zbyt dużą wiedzę, przez którą może stanowić dla nas olbrzymie zagrożenie. Nie mówię, że powinniśmy go zabijać, ale od czegoś mamy więzienie oraz sankcję wygnania. A Wooyoung? Skoro Hong odzyskał pamięć, to dlaczego ten chłopak miałby być na to odporny? Zwłaszcza, jeśli nie poddaliśmy go tak kategorycznej kontroli jak Kima? No i została jeszcze tamta dwójka...

- Powoli dziecko... powoli. Chętnie odpowiem ci na wszystkie pytania, ale po kolei. Tym się charakteryzują młode umysły. Chcą wszystko szybko, konkretnie, wyczerpująco, zamiast układać miniaturowe cząstki w doskonałą całość. Dojrzejesz do tego i wtedy może zajmiesz moje miejsce. Przechodząc do rzeczy, nie pozwoliłem na pojmanie Jiwoonga oraz jego osadzenie, wbrew poglądom naszego trybunału. Nie postrzegam tego chłopca za zagrożenie, a za naszą broń. Dzięki nam, otrzymał spokojne, szczęśliwe życie. Chętnie przedstawię mu jego przeszłość, losy jego matki. Dowiedział się tylko szczątków prawdy, a ja mogę mu wyłożyć ją taką, jaka mi się żywnie podoba. Nie będzie to chłopak siłą odebrany od rodziców, a dziecko oddane nam pod opiekę zgodnie z wolą jego ciężko chorej rodzicielki. Nie chcąc, aby ciążyła na nim dramatyczna trauma, pozbawiliśmy go jej, dając szansę na spokojne, dorosłe życie w naszym gronie. Nie skazując go, przedstawiamy się jako sprawiedliwi oraz życzliwi. Spodziewał się z naszej strony agresji, a zaskoczyliśmy go wyrozumiałością. Nie zależy mi na tym, aby tego młodzieńca siłą pod nas podporządkować, albo go stłamsić, czy zniewolić. Chodzi właśnie o to, żeby uwierzył w nasze dobre intencje. Wówczas pozyskamy najsilniejszych zwolenników, a na takich nam zależy. Z każdym dniem, widząc Hongjoonga, będzie rozumiał, że ta ich wymarzona wolność nie jest szczęściem, o jakim marzyli, ani bezpieczeństwem. Nie zagwarantuje im sprawiedliwości, ani silnej miłości. Każdy człowiek jest w pewnym stopniu egoistyczny i pragnie dla siebie jak najlepiej. On doskonale wie, że serce Honga, który wywodził się z Bezdomnych nie należało do niego. Niemniej serce Kima z Aster będzie jego od samego początku. Co do Wooyounga, nie mam obaw. Zastosowano na nim znacznie silniejszą dawkę środka. Jego przykład pokazał nam, że wzmocniona kuracja może zadziałać, jeśli przeprowadzi się ją odpowiednio ostrożnie. Stąd też tak szybka decyzja, by zastosować ją na Hongjoongu. Nie przejmuj się Wooyoungiem. Mam osoby, które dbają o to, aby przyjmował odpowiednie środki. Po upływie kilku tygodni skutki staną się nieodwracalne. Danie mu wolnej ręki sprawia, że nie będzie szukał żadnych przebłysków z tamtej przeszłości. Zwłaszcza, że Jiwon zajęła się projekcją jego dawnego wizerunku, zanim ten rozpoczął spekulacje. Mózg to instrument, który wymaga nastrojenia.- był wyraźnie zafascynowany dokonaniami swoich specjalistów. Chociaż sam nie miał wykształcenia w zakresie medycyny, a tym bardziej neurologii, to wciąż ta dziedzina niesamowicie go intrygowała. Bardziej niż chemia, czy biologia, skupiał się na efektach w psychice, które wywoływał przeprowadzany przez nich projekt. Była to swoista inżynieria mózgu, która w przyszłości mogła im pozwolić na tworzenie perfekcyjnych jednostek. Na razie wciąż mieli obawy, zarówno naukowe, jak i natury etycznej. Wierzył jednak, że pewnego dnia zjawi się ktoś na tyle odważny, aby przekroczyć granice i dosięgnąć władzy, jakiej nie posiadał jeszcze nikt na tym świecie. 

ASTER | SeongjoongOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz