Następny dzień...
Natalie5: Nieznajomy? Wszystko okej? Od wczoraj się nie odzywasz...
Zapomniany17: Ojciec mnie pobił... A tak to wszystko okej... Przepraszam, ale musiałem się doprowadzić do ładu.
Natalie5: Pobił?
Zapomniany17: Dwa razy, ale jest okej...
Natalie5: Oh, przykro mi...
Zapomniany17: Mi nie... Należało mi się.
Natalie5: Czemu tak myślisz?
Zapomniany17: Nie myślę tak, przepraszam gadam jakieś głupoty...
Natalie5: Zauważyłam... Zdradzisz mi swoje imię?
Zapomniany17: Emmm...
Natalie5: Em?
Wylogował się.
Zdziwiło ją zachowanie nieznajomego.
Spojrzała w okno. Na przeciwko znajdowało się okno dziwnych sąsiadów. Szkoda, że żaden jej przyjaciel tam nie mieszka. Mogłaby przechodzić do niego przez okno. Było tak blisko.
Niestety nie widziała nic z przeciwnego pomieszczenia, bo założyli firankę. Czemu ona tego nie zrobiła? Nie miała zielonego pojęcia.
Usłyszała dźwięk dochodzącej wiadomości, więc ponownie usiadła przy biurku.
Zapomniany17: Sorka, wyrzuciło mnie...
Natalie5: Nie szkodzi.
Zapomniany17: Co zjesz na śniadanie?
Natalie5: Myślałam o naleśnikach.
Zapomniany17: To sio jeść.
Natalie5: A co z tobą?
Zapomniany17: Sio jeść, ja sobie poradzę. Jeśtem juź duzi.....
Natalie5: Haha, okej. Napiszę później.
Zapomniany17: Będę czekał.
Natalie5: Oby.
Poszła do kuchni.
- Zrobisz mi naleśniki?- spytała brata.
- Jasne.
⚫
Natalie5: Zjedzone <3
Zapomniany17: <3
Natalie5: Mogę zadać pytanie?
Zapomniany17: Na temat....?
Zawachała się zanim napisała.
Natalie5: Bulimii...
Zapomniany17: Okej...
Natalie5: Jak dokładnie ona przebiega? Znaczy... no wiesz... w twoim przypadku?
Zapomniany17: Czasami robię sobie głodówkę, a potem obżeram się i prowokuje wymioty...
Natalie5: Oh, rozumiem...
Zapomniany17: Taka dieta :)
Natalie5: A jak.... z twoją wagą?
Zapomniany17: Raczej normalna. No... nie ukrywam, że mam trochę mięśni ;)
Natalie5: Aha... Fajnie wiedzieć ;)
Zapomniany17: A ty ile ważysz? I ile masz wzrostu?
Natalie5: Dawno się nie ważyłam... w sumie odkąd do mnie napisałeś.
CZYTASZ
Nadzieja
FanfictionSiedemnastoletnia Natalie postanawia się zabić. Odciąga ją od tego pomysłu chłopak z Internetu... Okładkę robiła @WiktoriaBelke
