Kilka lat później...
~~Ross~~
Minęło już trochę czasu odkąd tata się zmył.
Mam już 21 lat. Własne mieszkanie w Wielkiej Brytanii.
Mieszkam z Natalie i mamą, której nie mogłem zostawić. Nie miałem sumienia wyjechać bez niej, chociaż kiedyś też nie traktowała mnie najlepiej, ale to wszystko przez ojca.
Pracuje jako sprzedawca w sklepie muzycznym.
Natalie już dawno wróciła do normalnej wagi, a ja przestałem wymiotować. Terapia mi pomogła.
Natalie pracuje ze mną w sklepie.
Mama opiekuje się dziećmi.
Dziś jest sobota, więc wszyscy mamy wolne.
Chociaż... muszę iść do sklepu kupić jakieś jedzenie.
Opuściłem nasze mieszkanie i wsiadłem do swojego auta.
Samochód zaparkowałem przed sklepem.
Zamknąłem samochód i poszedłem do środka sklepu.
Chodziłem sobie alejkami. Do koszyka włożyłem już chleb, jajka i dżem.
Przeszedłem do działu z słodyczami, ale zaraz się wycofałem.
Schowałem się w drugiej alejce.
Kogo tam zobaczyłem?
Ojca.
A z kim był?
Z jakąś babką i chłopakiem.
Nie no... super. Ułożył sobie życie?
I właśnie przypomniały mi się moje własne słowa.
'Zniszczę ci kiedyś życie, tak jak ty zniszczyłeś mi'- coś w tym stylu.
Uśmiechnąłem się złowieszczo i poszedłem zapłacić za zakupy.
Szybko schowałem torbę na tył samochodu, a sam usiadłem za kierownicą.
Ojciec wyszedł ze swoją nową rodzinką i wsiedli razem do białego samochodu.
Pojechałem za nimi.
Po kilku minutach jazdy zatrzymali się pod jednym z domów.
Uhuhu, ale se wille załatwił!!
Oni wysiedli z auta, a ja pojechałem dalej.
Wróciłem do mieszkania, w którym mieszkam z mamą i Natalie.
- Wróciłem!- zawołałem i zdjąłem buty.
- Co tak długo?- spytała Natalie, kiedy wszedłem do kuchni.
- A tak jakoś mi się zeszło.- powiedziałem i rozpakowałem zakupy.
- Okej.
C.D.N.
Możecie skomentować
CZYTASZ
Nadzieja
FanfictionSiedemnastoletnia Natalie postanawia się zabić. Odciąga ją od tego pomysłu chłopak z Internetu... Okładkę robiła @WiktoriaBelke
