Rozdział 33

8.2K 373 1
                                        

Ale Andrew trzymał się i nie pozwalał sobie na utratę opanowania. Chciał, by to ona podjęła decyzję.

– Andrew – westchnęła.

Gdy rozchyliła usta, jego postanowienie zaczęło słabnąć. Natalia smakowała truskawkami i lemoniadą. Słońcem i słodyczą. Była jednocześnie niewinna i uwodzicielska. Była wszystkim, czego pragnął i potrzebował na tym świecie. Nagle zapomniał, że są na środku jeziora, że jest dzień i że świeci słońce. Że ktoś ich może zobaczyć. Zapomniał  wszystkim oprócz pragnienia tej kobiety, którą trzymał w ramionach. Przesunął ręce do jej piersi.

Natalia oderwała usta i pozwoliła się pieścić.

– Andrew, ja... – sapnęła.

Nagle w jej szept wdarł się klakson jakiejś łodzi. Andrew z szybkością wiatru zasłonił swoim ciałem Natalię i spojrzał w tamtą stronę. Spiorunował wzrokiem pasażerów przepływającej obok zagłówki, którzy machali do nich rękami. „Szeherezada" uniosła się na wznieconej przez tamtych fali. Gdy spojrzał znów na nią, jej policzki płonęły.

– W porządku? – spytał.

– Tak.

Podążając za wzrokiem Andrew, Natalia założyła ręce na piersi.

– Przepraszam – powiedział.

– Nie ma za co – mruknęła. Wstała i zaczęła sprzątać po lunchu.

– Pomogę ci – zaproponował.

– Nie trzeba – odparła, nie patrząc nie na niego. – Przedtem wspominałeś, że chciałbyś popływać. Może teraz się wykąpiesz, a ja skończę sprzątanie?

Andrew chwilę się wahał. Widział, że jest wzburzona. Ale nie był pewien, czy z powodu tego, co niemal się między nimi zdarzyło, czy dlatego, że naraził ją na upokorzenie tych ludzi z przepływającej łodzi. Niepewny, co zrobić albo powiedzieć, uznał, że skok do jeziora to w końcu nie taki zły pomysł.

Kąpiel okazała się tak samo skuteczna jak zimny prysznic, stwierdziła Natalia godzinę później, gdy już przebrała się z kostiumu w szorty i bluzeczkę, i dołączyła do Andrew odpoczywającego na pokładzie.

Gdy sobie przypominała, jak niewiele brakowało, by zaczęła błagać go, żeby się z nią dziko kochał, nie wiedziała, czy przeklinać, czy też błogosławić tamtych ludzi na łodzi za to, że im przerwali.

Randka z szefemOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz