SIXTY FIVE

576 56 27
                                        

So you came and you opened my heart to
Everything I never thought I'd do and
Every way I know because of you
I gotta get away
Get away
Get away and never come back

Big Time Rush - Cruise Control

Urwałaś tekst w połowie, prawda?

Wypolerowana na błysk klapa ogromnego fortepianu wydaje mi się taka obca. Brak kurzu oznaczałby, że ktoś wciąż używa tego instrumentu, ale kiedy opieram się o niego, uważam zupełnie inaczej. Wolałabym, by pokrywała go warstwa szarego pyłku. Wolałabym, by mój fortepian był czymś, do czego wracam. Starymi śmieciami, do których ktoś powraca po latach i znów nazywa domem. Tymczasem jest on świetnie zachowaną ozdobą domu Rivers. Wzdychając cicho, siadam na krzesełku i palcem wskazującym przesuwam po każdym klawiszu, których mechanizmy wydają te piękne, czyste dźwięki. Wysokie oktawy, przewyższające skalę każdego głosu, roznoszą się po bawialni, gdy stukam w białe prostokąty. Nim jednak zacznę grać piosenkę, która od mojego wylotu do Nowego Jorku często przewija się przez moje myśli, unoszę klapę fortepianu. Chcę słyszeć melodię jeszcze głośniej, chcę, by kuła mnie w serce i oznajmiała wszystkim domownikom, że po prostu tutaj jestem.

Jakiś czas temu snułam przemyślenia na temat tego, czym jest dla mnie fortepian - sposobem na ukazanie moich uczuć, przekazaniem ich w tak prosty, ale jednocześnie finezyjny sposób. Kiedy pierwsze nuty spadają z pięciolinii, wygrywając głośno wokół mnie, delikatnie mrużę powieki. Trafiam w klawisze, bezbłędnie uderzając w odpowiednie dźwięki, raz głębokie, raz ostre. Każdy palec pracuje w szybkim tempie ani na moment nie robiąc sobie przerwy, a moje stopy naciskają pedały.

Fortepian to nie tylko przekazanie uczuć. To jednak też możliwość stworzenia melodyjnej poezji. Nieważne, czy utwór, który skomponuję, będzie szybki, bez składny, zupełnie inny od tych, które znane są na całym świecie, zawsze trafi w czyjeś serce. Poezja i muzyka to takie dziedziny sztuki, które zrozumie każdy. Nie wszyscy pójdą do galerii i nie wszyscy zrozumieją, co autor miał na myśli, maczając pędzel w brunatnej farbie, a potem stawiają kleksy na abstrakcyjnie białym płótnie. Moje dziedziny zrozumie każdy. Nie ma osoby, która nie znajdzie takiego utworu, który opisuje to, co aktualnie czuje. One jednak nie pojawią się przypadkiem na lekcji, kiedy nauczycielka angielskiego każe nam analizować czyjś tekst. Pojawią się wtedy, gdy będziemy ich wytrwale szukać, spędzając większość czasu na tym, by odnaleźć swoją własną definicję siebie.

Grając, mogę zrozumieć o wiele więcej. Fortepian jest niczym drzwi do innego świata, klucz do Tajemniczego Ogrodu. Nie muszę być jednak Mary Lennox, by dostać się do tej baśniowej krainy. Wystarczy mi muzyka, instrument, który mogę nazwać swoim domem, czymś, do czego wracam, kiedy niebo wokół zaczyna się walić. Czy piosenka „Let Her Go" jest dziś moją przepustką? Tego nie wiem, jednak jej rytm, przekaz - szybki, stonowany, refleksyjny - może wskazywać mi odpowiednią drogę.

Reece powiedział mi kiedyś, że nikt nie zrozumie muzyka tak samo, jak drugi muzyk. Ten jednak zrozumie każdego, bo doskonale wie, czego potrzebują inni.

Potrzebują muzyki. Każdy z nas. Bo chociaż wiele osób nie zdaje sobie sprawy, to w niej znajdują się najprostsze odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.

Wystarczy szukać.

Kiedy moje palce wreszcie zatrzymują się, kończąc grać piosenkę, zamykam oczy, w duszy dalej słysząc brzmienie nut na pięciolinii. Uczucia, krążące wokół mnie niczym wielkie tornado, huragan, opadają gdzieś poza moje ciało, osiadając na czarnych elementach fortepianu, czekając na kolejny mój ruch, mający ponownie pchnąć je w tan, jak wiatr płatki róż.

Juliette | DE #1Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz