Then I'd do it all again
If I really had the chance
But I know deep inside for you it's just another
dance
Frans - If I were sorry
Chcesz je obejrzeć?
– Jeszcze raz – powtarzam sobie. – W rozciętym brzuchu samicy żaby można zobaczyć płaty wątroby, serce, pęcherzyk żółciowy, żołądek, jelito cienkie, jajowód i ... jaja.
– Mmm, błagam, przestań! – skarży się Camila, pokazując mi język.
– Muszę się tego nauczyć, nie dramatyzuj. Zawsze mogło być gorzej.
– Juliette ma rację. Poczekaj, aż zacznie mówić o układzie rozrodczym żab. – przewracam oczami na niestety słuszną uwagę blondyna, który właśnie podchodzi do naszej dwójki. Reece nie odwraca wzroku ani na sekundę i ciągle wpatruje się w ekran swojego telefonu, zupełnie ignorując toczącą się tu rozmowę.
– Jesteście obrzydliwi! – piszczy Camila. – Niech któreś z was zacznie o tym gadać, a oberwie!
Chichoczę pod nosem, a Cody wzrusza ramionami z uśmiechem. Przelotnie zerka na przyjaciela i przewraca oczami.
– Co jest? – pytam na głos, bo Reece jest zbyt zajęty, by mnie usłyszeć.
– Jest taki od rana i nic nie mówi. – Chłopak chrząka. – Przy okazji, skoro już się widzimy. Musimy trochę przełożyć jutrzejszą próbę, bo wypadł nam ważny egzamin. Nie do końca wiemy, jak to połapać. Wypadałoby przećwiczyć piosenkę jeszcze raz przed występem.
– Ale kiedy ma być ten występ? – pytam, chowając biologiczne notatki do kieszeni.
– Ten idiota ci nie mówił? – Głową wskazuje na nieobecnego Reece'a. – Napisali maila, że kolejną piosenkę prezentujemy w The Triffid* w ten piątek o dziewiętnastej. Dali nam też rozpiskę na przyszłe występy i wychodzi na to, że gramy głównie w klubach muzycznych. – Nagle chłopak wzdycha ciężko. – Może tobie coś powie. Porozmawiaj z nim.
Nie daje mi nawet możliwości odmowy, bo prosi Camilę, żeby dała nam chwilkę i razem z nią odchodzi na bezpieczną odległość. Zdrajcy! Nie mam zielonego pojęcia, czy Reece w ogóle zechce się przede mną otworzyć. On też kłamie, ma przede mną tajemnice, więc dlaczego miałby zaufać mi na tyle, bo powiedzieć mi coś, o czym nie wie jego najbliższy przyjaciel? Martin nawet nie zauważa, że zostaliśmy sami. Czuję się głupio, bo teraz jego nieuwaga jest boleśniejsza. Nie chcę, żeby ciągle ze mną rozmawiał, łaził za mną jak pies czy coś w tym stylu, ale jasne, że skoro ktoś ignoruje cię w ten sposób, to jest to niemiłe. Powtarzam jego imię dwukrotnie, ale on tylko kiwa głową. Wyciągam rękę i delikatnie wsuwam ją w dłoń szatyna. Gdy nasza skóra się styka, chłopak unosi głowę ponad telefon, a ja z prędkością światła zakładam ręce za siebie, zupełnie się spinając. Jeszcze nigdy nie czułam się tak niezręcznie. Brązowe oczy skanują mnie czujnie i chociaż brakuje mi tchu, muszę się odezwać.
– Wszystko w porządku? – Do głowy wpada mi najgłupsze z możliwych pytań.
Na twarzy Martina pojawia się delikatny uśmiech, a jego telefon ląduje w kieszeni. Chłopak poprawia okulary i wzdycha, wzruszając ramionami.
– Przepraszam, ale wczoraj ściągnąłem taką muzyczną aplikację i... nieważne. Wybaczcie, że was olewam. Takie nowe uzależnienie.
Uśmiecham się i więcej już nic nie mówię. Zapanowuje niezbyt przyjemna cisza.
– Nie wierzysz mi? – Marszczę brwi na to pytanie.
– Jasne, że ci wierzę – odpowiadam szybko. – Po prostu chłopaki się martwili, bo byłeś zupełnie nieobecny.
CZYTASZ
Juliette | DE #1
Ficção AdolescentePIERWSZA CZĘŚĆ SERII "DOUBLE EXPOSURE" Juliette ma ambitne marzenia - stać się jedną z najlepszych kompozytorek muzyki filmowej. Ma talent i potrafi go wykorzystać, pisząc muzykę do szkolnych przedstawień. Jest jednak pewien problem, z którym dziew...
