You got me in chains, you got me in chains for your love.
But I wouldn't change, no I wouldn't change this love.
You got me in chains, you got me in chains for your love.
But I wouldn't change, no I wouldn't change this love.
Nick Jonas - Chains
Przecież ja wcale za nim nie tęsknię...
Idąc zatłoczoną aleją obok Time Square, nie mogę przestać spoglądać w górę, chociaż raz po raz potykam się o wystające kostki chodnikowe. Kolorowe neony, ogromne reklamy, które wyświetlane są na równie wielkich ekranach przykuwają wzrok wielu ludzi. Panuje tu gwar i harmider, tymi słowami mogę wprost idealnie opisać Nowy Jork. Wszędzie słychać mnóstwo obcych języków, z jednej strony słyszysz angielski, a z drugiej hiszpański, przeplatany innymi wstawkami. Nie zważając również na różnicę kulturową tego miejsca, miasto zdecydowanie nie należy do cichych. Bezustanny zgiełk rozmów i ulicznego życia trochę mnie dezorientuje, ale ogólnie rzecz biorąc, podoba mi się to miejsce. W rodzinnym Brisbane nie raz doświadczam tego samego uczucia, bo mimo, że mieszkam w spokojnej okolicy, czasami bywam w centrum. Uważam jednak, że wiele rzeczy dostrzega się dopiero wtedy, gdy nie ma się czegoś na wyciągnięcie ręki. Dotąd nie przykładałam uwagi do tego, jak naprawdę wygląda moje miasto, jak toczy się życie na jego ulicach, ale teraz, krążąc niedaleko Siódmej Alei, dokładnie je sobie przypominam.
Pod wieloma względami tęsknię za swoją okolicą, bo z jestem dość spokojną osobą i taki przepych mi nie w głowie, ale z drugiej strony, jestem zaczarowana Nowym Jorkiem. Lubię poznawać nowe miejsca, a to jest zdecydowanie cudowne.
– Chcesz przejść się pod Broadway? – Tata łapie mnie pod ramię i dłonią wskazuje na kierunek, którym trzeba się udać, aby dostać się pod teatr.
Kiwam głową, nadal przyglądając się temu, co mnie otacza. Czuję się tutaj taka mała. Te wszystkie drapacze chmur naprawdę sięgają nieba. Ciężko mi ułożyć myśli, ponieważ to wszystko trzeba zobaczyć na żywo. Samemu trzeba przejść się tymi zatłoczonymi ulicami i po prostu to przeżyć.
Odkąd tylko wyruszyliśmy z hotelu, zobaczyłam już kilka znanych miejsc, chociaż nie mogę nie powiedzieć, że nawet podróż taksówką po wiecznie zakorkowanych drogach wcale mi się nie podobała. Jak na razie najbardziej podobał mi się Empire State Building, muzeum figur woskowych oraz Madison Square Garden. Przejeżdżając obok hali widowiskowej od razu pomyślałam o Double Exposure.
Na początku zamierzałam odciąć się od zespołu przynajmniej na czas pobytu w Ameryce, ale Madison przekreślił moje plany. Chciałabym, aby chłopcy kiedyś stali się na tyle sławni, że zagrają w tym miejscu przed ogromną publiką. Chciałabym, aby podpisali kontrakt z jedną z najlepszych wytwórni i po prostu grali na całym świecie. Zasługują na sukces jak nikt inny. Kto wie, czy pewnego dnia nie będę czekać w kolejce na to, by dostać się na ich koncert?
– W drodze powrotnej przejdziemy się na plac Rockefeller. – Uśmiecham się lekko.
– Więc co jest następne na liście? – pytam, przepychając się przez tłum.
– Teraz teatr, później Carnegie Hall i Central Park. Jeżeli chcesz, możemy wypożyczyć rower, tak szybciej go zwiedzimy.
– Pasuje.
Wciąż nie wierzę, że to dzieje się naprawdę.
~*~
Który artysta nie chciałby wystąpić przed publicznością na deskach Carnegie Hall? Ja nie jestem wyjątkiem. Może pewnego dnia, gdyby moje zgłoszenie do Juilliardu zostało przyjęte na dobre, wystąpiłabym w tamtym miejscu? Kto wie, co przyniesie mi przyszłość?
CZYTASZ
Juliette | DE #1
Fiksi RemajaPIERWSZA CZĘŚĆ SERII "DOUBLE EXPOSURE" Juliette ma ambitne marzenia - stać się jedną z najlepszych kompozytorek muzyki filmowej. Ma talent i potrafi go wykorzystać, pisząc muzykę do szkolnych przedstawień. Jest jednak pewien problem, z którym dziew...
