mimo, że nioe chcę robić nadziei. ani być melodramatyczny. ani nikogo opuszczać... w końcu święta to czas nadziei. prawda?
Kai: *spokojnie idzie ulicami Pentagramu*
*nagle podbiega do niego pies*
Kai: Potter? co ty tutaj robisz? nie powinno cię tu być... no chyba, że...
Kaine: Kai ty draniu! myślałam, że nie żyjesz!
Kai: shit...
Kaine: oberwiesz za to!
Kai: *ucieka aż się za nim kurzy*
*pieska oczywiście zabrał niefortunnie więc wrócił by go oddać*
Kai: *zamyka za sobą drzwi hotelu*
Kai: znaleźli mnie, znaleźli mnie. zabiją mnie.
Charlie: kto cię znalazł?
Husk: komornik?
Angel Dust: Mafia?
Angelika: Listonosz? 🍷🗿
Kai: gorzej... czytelnicy...
Angelika: nie moze być tak źle... *wygląda prze okno.* okay, jest źle...
Shi: myśleliśmy, że coś ci się stało!
Kai: tia. moja wina. źle przekazałem wiadomość.
Silver: *siedzi skulony pod stołem*
Vaggie: a temu co?
Silver: chowam się przed odpowiedzialnością i Looną . konkretnie to przed nią.
Kai: *siada pod stół* dobra. czyli ty masz niewiele gorzej...
Kris: no weź Kai... tylko cię tak trochę poszturchamy.
Kaine: albo cię już nie wypuścimy...
Monter: chwila. co ja tu robię?
Kaine: użyczasz mi statku na potrzeby przetrzymywania tego uciekiniera.
Monter: użyczam?
alastor: teraz to sam zaczynam się bać.
Kai: wiesz, nie widać...
Alastor: a to dla tego, że iwdzisz sam uś~
Kai: możemy to przełożyć na kiedy indziej? może w tedy gdy nie będę zagrożony bezpośrednio porwaniem...
Kaine: *przed hotelem* *chowa rękawicę Tanosa za plecy* cooooo? nieeeee....
Vaggie: dostają się do środka!
HerHell: choć no tu!
White Reven: a ja tam wiedziałam, że żyje...
HerHell: nie wypuszczę cię już.
Kai: ja ci dać kieliszek soczku malinowego.
HerHell: moja jedyna słabość...
Darkside: no takiego crosoveru to się nawet Kai nie spodziewał...
a i pozdrawiam Amirart. tylko nie wiedziałem jak jej tutaj umieścić.
a co z zakończeniem?
no cóż... to zależy od was...
Marry Sinsmas... Everyone.
CZYTASZ
Multiverse Talks
Altele(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
