#150 Rizz część 2

11 3 4
                                        


Kai: klub... Dobra tym razem jakieś szare komórki jeszcze pracują.

Angel Dust: no raczej... Mózg mi jeszcze nie zgnił.

Kai: skoro już nie musisz się wyniszczać przez Całą to błagam... Przestań z Brinrootem

Angel Dust: zobaczy się. Dobra wyzwanie jest dość proste. Wystarczy tylko przekonać dowolną osobę którą się nie zna by poszła z tobą do pokoj-

Kai: serio mi nie odpuścisz... Dobra. Serio myślałeś, że się na to zgodzę?

Angel Dust: ej. Nie każę ci z nikim spać! No chyba, że chcesz...

Kai: nie pozwalaj sobie... Coś jeszcze?

Angel Dust: musimy poderwać dziewczynę. To będzie utrudnienie. Moją sławę przyciągają głównie źli mężczyźni a ty... To ty...

Kai: no w sumie... Czekaj! Ej!

*Angel Dust już zniknął gdzieś w tłumie krzycząc powodzenia* 

Kai: czyli jestem zdany na siebie...

Darkside: od dawna tak gadasz do siebie na głos? Bo zwykle to w głowie co zajmuje pół strony.

Kai: z tobą flirtować nie muszę... A już chodzisz mi po głowie... Niczym Wspomnienie. 

Darkside: ta... ONA... Ale szczerze mówiąc znając ciebie wątpię, że podołasz. Wiesz, zawsze możesz odpalić kody... Mogę pomóc...

Kai: niezła próba. Ale odmówię. 

Darkside: będzie ciekawie... I nawet ja się zaczynam bać... 

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz