Kai: klub... Dobra tym razem jakieś szare komórki jeszcze pracują.
Angel Dust: no raczej... Mózg mi jeszcze nie zgnił.
Kai: skoro już nie musisz się wyniszczać przez Całą to błagam... Przestań z Brinrootem
Angel Dust: zobaczy się. Dobra wyzwanie jest dość proste. Wystarczy tylko przekonać dowolną osobę którą się nie zna by poszła z tobą do pokoj-
Kai: serio mi nie odpuścisz... Dobra. Serio myślałeś, że się na to zgodzę?
Angel Dust: ej. Nie każę ci z nikim spać! No chyba, że chcesz...
Kai: nie pozwalaj sobie... Coś jeszcze?
Angel Dust: musimy poderwać dziewczynę. To będzie utrudnienie. Moją sławę przyciągają głównie źli mężczyźni a ty... To ty...
Kai: no w sumie... Czekaj! Ej!
*Angel Dust już zniknął gdzieś w tłumie krzycząc powodzenia*
Kai: czyli jestem zdany na siebie...
Darkside: od dawna tak gadasz do siebie na głos? Bo zwykle to w głowie co zajmuje pół strony.
Kai: z tobą flirtować nie muszę... A już chodzisz mi po głowie... Niczym Wspomnienie.
Darkside: ta... ONA... Ale szczerze mówiąc znając ciebie wątpię, że podołasz. Wiesz, zawsze możesz odpalić kody... Mogę pomóc...
Kai: niezła próba. Ale odmówię.
Darkside: będzie ciekawie... I nawet ja się zaczynam bać...
CZYTASZ
Multiverse Talks
Rastgele(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
