*Kai przechadzał się ulicami piekła.*
Kai: dobra... Wygląda na to, że mogę jeszcze sprawdzić jak radzi sobie Rebbeca (jakaś dłużnikczka. Jedna z nowszych) i chyba mogę wracać do hotelu...
*Wtem jednak usłyszał kogoś. Gdzieś w alejce. Oparta o ścianę i płacząca siedziała dziewczyna.*
Kai: wszystko w porządku?
Grzeszniczka: już nie przyjmuję. Zwolnili mnie...
Kai: nie. Ja nie o to. Chciałem zapytać się czy wszystko okay.
Grzeszniczka: czemu cię to interesuje? Jaki masz w tym interes?
Kai: ja? Żaden. Myślałem, że to normalne by próbować pocieszyć kogoś przygnębionego.
Grzeszniczka: może i tak... Po prostu... Myślałam, że będę kimś ważnym. Wszyscy będą mnie kochać... A teraz wszyscy mnie nienawidzą... Jestem nikim i wszystko zaprzeoasciłam. *Ukryła twarz w kolanach* równie dobrze tu też możesz iść.
Kai: a jeśli nie? *Chłopak usiadł obok niej*
Grzeszniczka: mówiłam już. Wszyscy mnie nienawidzą. Lepiej by nie widzieli mnie z tobą. Jeszcze ty też będziesz miał przeze mnie problemy.
Kai: nie dbam o to.
Grzeszniczka: nie rozumiem. Przecież nawet cię nie znam. A ty nie znasz mnie. Dlaczego to robisz?
Kai: bo tak trzeba. Czy gdybyś ty widziała kogoś skrzywdzonego? Jak byś zareagowała?
Grzeszniczka: no nie wiem... Zawsze przechodziłam obok. Ale teraz. Czuję się trochę lepiej, że ktoś nie dba o to kim jestem. Tylko mnie słucha.
Kai: nabiera to sensu?
Grzeszniczka: teraz tak. Gdzie... Gdzie mogę nauczyć się... Tego?
Kai: chciałbym powiedzieć, że to coś czego nie da się nauczyć. Ale mam lepszą odpowiedź...
*Chłopak wstał. I ustał tuż przed nią w ręku wytwarzając laskę*
🎶 Życie dało popalić? Mogę ci coś poradzić! 🎶
🎶Czy pomyślałaś może o czymś by swe życie zbawić? 🎶
*Dziewczyna podniosła wzrok zdziwiona nagłym śpiewem*
🎶 Widzę już w tobie wzrok upadłej gwiazdy. 🎶
🎶Niczym Lucyfer, możesz świecić jasno! 🎶
Monika:
🎶 Więc pozwól się zaprosić. W hazbinie się rozgościć. 🎶
Kai:
🎶 Odżyj na nowo, choć pamiętaj o swojej przeszłości. 🎶
Monika: 🎶 Dosyć już kłamstw i bzdur. Tu dobroci zaznasz wśród...🎶
K&Mi: 🎶Nas, nas, nas🎶
M: 🎶Wooo!🎶
Oooh
🎶 Świat cały mamy i stóóóp!
Więc kto chce niechaj słucha. Nikt nam nie dorówna!🎶
🎶 Więc po prostu zaufaj nam🎶
*Anielski chór* Nanana
🎶Ufaj nam🎶
Nanana
🎶 Dziś nam 🎶
Kai:
🎶 Dałaś się w robić w to.🎶
🎶 Kłamstwa i kasy stos 🎶
🎶Lecz niestety tutaj poznasz czy naprawdę w głębi chciałaś to...🎶
Monika:
🎶 Niech ci co potrafią patrzeć tylko z zewnątrz.
W ogniu się palą no bo tylko jedno🎶
Kai:
🎶 No cóż, zmienili kanał. Sprzedają już twój skandal.
Jednak nie masz co bać się. Tutaj jesteś, rób co zechcesz🎶
🎶 Twą drogą odkupienie? Czy jednak zatracenie?🎶
🎶 kim ty tak naprawdę jesteś ?🎶
🎶 Czego tak naprawdę zechcesz? 🎶
🎶Nas, nas, nas 🎶 🎶 Wooo!🎶
*Dotarli w końcu
Ooooh
K&M: 🎶A jeśli liczysz na cuuud.
To zapamiętaj jedno:
Czułość to powszedniość!
A zaczynać możesz- 🎶
Charlie: 🎶Melduj się!🎶
KM 🎶 Więc pozwól się zaprosić🎶
Ch: 🎶Tu masz klucz!🎶
Wszyscy 🎶I odkryj piekło jak ze snu!🎶
🎶Tu w harmonii można żyć🎶
🎶 Więc po co egoiści?🎶
🎶 Hazbin gwarantuje ci! 🎶
Kai: ♪ Więc siebie odkryj już... Dziś ♪
Kai: zaraz chwila! Monika?
Monika: No co? Nudziło mi się strasznie. A nie mów mi, że ciebie nie denerwował ten tłok w hotelu. Zrobiłam spacer.
Kai: śledziłaś mnie ?
Monika: o dziwo. Tym razem nie... Więc... Czyżby nowa znajoma?
Kai: można tak to nazwać.
*Spojrzał w stronę nowej mieszkanki która rozmawiała z Angel Dustem*
Kai: piekło przecież może być lepsze... Dla każdego...
*Spojrzał znów w jej stronę lecz ona robiła maślane oczka*
Kai: jeśli chcesz na kimś wyżyć tą swoją słodkość to niedługo wejdzie tu Kris z Angel.
Monika: dzięki Bogu... Bo nie wiem ile wytrzymam tak. Nie wiem jak Sayori dawała radę tak długo okazywać ekscytację.
Kai: kobieta zmienną jest...
CZYTASZ
Multiverse Talks
Diversos(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
