#198 Hazbin gwarantuje

18 4 8
                                        

*Kai przechadzał się ulicami piekła.*

Kai: dobra... Wygląda na to, że mogę jeszcze sprawdzić jak radzi sobie Rebbeca (jakaś dłużnikczka. Jedna z nowszych) i chyba mogę wracać do hotelu...

*Wtem jednak usłyszał kogoś. Gdzieś w alejce. Oparta o ścianę i płacząca siedziała dziewczyna.*

Kai: wszystko w porządku?

Grzeszniczka: już nie przyjmuję. Zwolnili mnie...

Kai: nie. Ja nie o to. Chciałem zapytać się czy wszystko okay.

Grzeszniczka: czemu cię to interesuje? Jaki masz w tym interes?

Kai: ja? Żaden. Myślałem, że to normalne by próbować pocieszyć kogoś przygnębionego.

Grzeszniczka: może i tak... Po prostu... Myślałam, że będę kimś ważnym. Wszyscy będą mnie kochać... A teraz wszyscy mnie nienawidzą... Jestem nikim i wszystko zaprzeoasciłam. *Ukryła twarz w kolanach* równie dobrze tu też możesz iść.

Kai: a jeśli nie? *Chłopak usiadł obok niej*

Grzeszniczka: mówiłam już. Wszyscy mnie nienawidzą. Lepiej by nie widzieli mnie z tobą. Jeszcze ty też będziesz miał przeze mnie problemy.

Kai: nie dbam o to.

Grzeszniczka: nie rozumiem. Przecież nawet cię nie znam. A ty nie znasz mnie. Dlaczego to robisz?

Kai: bo tak trzeba. Czy gdybyś ty widziała kogoś skrzywdzonego? Jak byś zareagowała?

Grzeszniczka: no nie wiem... Zawsze przechodziłam obok. Ale teraz. Czuję się trochę lepiej, że ktoś nie dba o to kim jestem. Tylko mnie słucha.

Kai: nabiera to sensu?

Grzeszniczka: teraz tak. Gdzie... Gdzie mogę nauczyć się... Tego?

Kai: chciałbym powiedzieć, że to coś czego nie da się nauczyć. Ale mam lepszą odpowiedź...

*Chłopak wstał. I ustał tuż przed nią w ręku wytwarzając laskę*

🎶 Życie dało popalić? Mogę ci coś poradzić! 🎶
🎶Czy pomyślałaś może o czymś by swe życie zbawić? 🎶
*Dziewczyna podniosła wzrok zdziwiona nagłym śpiewem*
🎶 Widzę już w tobie wzrok upadłej gwiazdy. 🎶
🎶Niczym Lucyfer, możesz świecić jasno! 🎶

Monika:
🎶 Więc pozwól się zaprosić.  W hazbinie się rozgościć. 🎶
Kai:
🎶 Odżyj na nowo, choć pamiętaj o swojej przeszłości. 🎶
Monika: 🎶 Dosyć już kłamstw i bzdur. Tu dobroci zaznasz wśród...🎶
K&Mi: 🎶Nas, nas, nas🎶
M: 🎶Wooo!🎶

Oooh

🎶 Świat cały mamy i stóóóp!
Więc kto chce niechaj słucha. Nikt nam nie dorówna!🎶
🎶 Więc po prostu zaufaj nam🎶

*Anielski chór* Nanana

🎶Ufaj nam🎶

Nanana

🎶 Dziś nam 🎶

Kai:
🎶 Dałaś się w robić w to.🎶
🎶 Kłamstwa i kasy stos 🎶
🎶Lecz niestety tutaj poznasz czy naprawdę w głębi chciałaś to...🎶

Monika:
🎶 Niech ci co potrafią patrzeć tylko z zewnątrz.
W ogniu się palą no bo tylko jedno🎶

Kai:
🎶 No cóż, zmienili kanał. Sprzedają już twój skandal.
Jednak nie masz co bać się. Tutaj jesteś, rób co zechcesz🎶
🎶 Twą drogą odkupienie? Czy jednak zatracenie?🎶
🎶 kim ty tak naprawdę jesteś ?🎶
🎶 Czego tak naprawdę zechcesz? 🎶

🎶Nas, nas, nas 🎶 🎶 Wooo!🎶

*Dotarli w końcu

Ooooh

K&M: 🎶A jeśli liczysz na cuuud.
To zapamiętaj jedno:
Czułość to powszedniość!
A zaczynać możesz- 🎶

Charlie: 🎶Melduj się!🎶
KM 🎶 Więc pozwól się zaprosić🎶

Ch: 🎶Tu masz klucz!🎶

Wszyscy 🎶I odkryj piekło jak ze snu!🎶

🎶Tu w harmonii można żyć🎶

🎶 Więc po co egoiści?🎶

🎶 Hazbin gwarantuje ci! 🎶

Kai: ♪ Więc siebie odkryj już... Dziś ♪

Kai: zaraz chwila! Monika?

Monika: No co? Nudziło mi się strasznie. A nie mów mi, że ciebie nie denerwował ten tłok w hotelu. Zrobiłam spacer.

Kai: śledziłaś mnie ?

Monika: o dziwo. Tym razem nie... Więc... Czyżby nowa znajoma?

Kai: można tak to nazwać.

*Spojrzał w stronę nowej mieszkanki która rozmawiała z Angel Dustem*

Kai: piekło przecież może być lepsze... Dla każdego...

*Spojrzał znów w jej stronę lecz ona robiła maślane oczka*

Kai: jeśli chcesz na kimś wyżyć tą swoją słodkość to niedługo wejdzie tu Kris z Angel.

Monika: dzięki Bogu... Bo nie wiem ile wytrzymam tak. Nie wiem jak Sayori dawała radę tak długo okazywać ekscytację.

Kai: kobieta zmienną jest...



Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz