#159 Jak zwykle po czasie. (bruh)

13 2 2
                                        

*gdzieś w nie swoim Lore. (Bo własnego jest niewiele*

Darkside: ...nie uważam, że to jest nie dobry pomysł. Tylko, że jest okropny.

Kai: ale... Jeśli się uda to zyskam potężnego wojownika. Nie ważne jakiej klasy.

Darkside: tak. Cienie są przydatne. Jednak musisz to przemyśleć...

Kai: obawiasz się, że to coś będzie w stanie cię wykończyć? Oboje wiemy jak zmierza historia...

*Dotarli miejsce. Wciąż bałagan rozpościerał się wszędzie...*

Kai: no cóż... Został sam pył... Ale nawet on wystarczy...

Kai: Powstań.

Dragonesti: wygląda na odmowę dostępu...

Kai: jakiego rodzaju?

Dragonesti: ni jakiego... Po prostu...

Kai: Powstań...

Dragonesti: ponowna odmowa...

Kai: obejście systemu... Użyję własnych mocy...

Kai: Powstań...

Dragonesti: nic. Chwila...

Kai: tak?

Dragonesti: twoja moc polega na konkretniej woli?

Kai: w tym momencie. Tak.

Dragonesti: ...
Dragonesti: Chyba mam pewne domysły. Twój obiekt albo nie znajduje się tutaj... Albo nie istnieje. Ewentualnie...

Kai: dostało... Czyli nici z żołnierza. Szkoda.

Darkside: nie udawaj głupiego. Nie udawaj śmiesznego. Dobrze wiesz co jest jedną z opcji...

Kai: nie mój Lore. Ewentualnie pomogę przy tępieniu szkodników. Mimo wszystko. Jaka jest na to szansa?

Darkside: miało być inaczej...

Kai: ale ekstrakcja cienia się nie udała...

Dar-

Kai: шiес пiе ма siе со магтшić... Rozumiesz?

Multiverse TalksOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz