#184 hmmmm. moment

19 4 6
                                        

Loona: śpisz?

Kai: śpię. A co?

Loona: ja nie mogę.

Kai: no i?

Loona: Blitz jest na jakiejś nocnej misji i zostałam sama. A nie mam zbytnio nastroju.

Loona:  ostatnio dużo myślałam i... Nie ważne. Po prostu miałam ciężki dzień. Nie było łatwo.

Kai: Nie przypominam sobie żebym był twoją zabawką do pocieszenia. albo  podpisał kontrakt.

Loona: Rozumiem...

Kai: ...

Loona: czekaj. Ktoś puka.

Kai: więc otwórz do jasnej. Bo jak mnie Blitz zobaczy to będę miał przypał...














(Wiem, że za ostro, ale... Czasem już nie ma się cierpliwości i traci się nadzieję. Ale. Może koniec nie zawsze jest końcem. Może nie trzeba nienawidzić tych których się kiedyś kochało tylko ze względu na jeden konflikt?)

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz