Kai: więc tak! witam w "moim" świecie!
Kaine: cóż. no jakby nie patrzeć wygląda bardzo podobnie do... każdego innego. no może poza tym.
*oboje patrzą z zdumieniem jak pośrodku hotelu jest bałagan jakby przeszła bomba pomieszana z tornadem*
*po środku ciągnie się linia zrobiona z paczek parówek a po jej przeciwnych stronach wszyscy się pochowali. Tylko Charlie stoi na środku nie wiedząc po której stronie stanąć.*
Kai: Al i Lucek?
Charllie: tak...
Kaine: Vegg i Angel Dust?
Charlie: Yup...
*Charlie uchyla się o mało nie dostając czymś ciężkim.*
Kaine: a nie. to tak jak i u nas...
Kai: Tak! ALE ONIE WZNIŚLI MUR BERLIŃSKI !
CZYTASZ
Multiverse Talks
De Todo(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
