*Kai i Kris sprzątają rzeczy Kaia po Hotelu (Vaggie kazała...)*
Kris: *niosąc stos ustrojstw* lepiej by było gdybyś jednak odkładał wszystko na miejsce...
Kai: *niosąc mniej więcej tyle samo* odkładam! Jednak jakimś dziwnym trafem zawsze są tam gdzie ich potrzebuję.
Kris: a ty nie masz jakiejś mocy by to wszystko ogarnąć za jednym zamachem?
Kai: oczywiście, że mam. Ale jakbym użył to nie byłoby żadnego pretekstu na ten wątek.
Kris: jak wolisz.
*Kai otwiera windę którą zjeżdżają aż do podziemi*
Ka: dobra. To powinno być tyle... Pozostaje to tylko posegregować...
Kris: przepraszam bardzo, co?
Kai: nie. No akurat to to już ogarnę sam. A ty możesz się rozejrzeć. Tylko błagam. Nie dotykaj niczego...
Kris: okay.
Po chwili chodzenia Kris natrafił na zwierciadło.
Kris:😏
Kris: Lusterko powiedz przecie. Czy Sophia ma crusha na Zkuryo... Bo... Wiecie. (Rym musiał być)
Lustro: ...
Kris: twardy zawodnik.
*Po chwili namysłu Kris złapał za kawałek szmatki i przetrwał lustro.*
*Kai zaś usłyszał wrzask i od razu domyślił się, że coś jest na rzeczy.*
Błagan w mgnieniu oka zniknął zostawiając Krisa przed lustrem.
Kai: tak?
Kris: widziałeś to?
Kai: co?
Kris: TO!
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Kai roześmiał się na cały głos i poklepał kolegę po ramieniu.
Kai: lubisz całować furrasy. Nieprawdaż?
Kris: nie wiem o co ci chodzi! Jakiegoś Kissyboya tu widzę...
Kai: dobra... Bez przesady...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
*Kai zakrył lustro prześcieradłem*
Kai: ta... Pewne rzeczy lepiej zostawiać pod płachtą. Ale mogę pokazać ci kilka innych rzeczy... Na przykład skąd biorę te wszystkie pluszaki...
Kris: Deal!
CZYTASZ
Multiverse Talks
De Todo(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
