Kai: Husk, polewaj.
Husk: już się robi...
Angel: *podchodzi* mam nadzieję, że to bezalkoholowe...
Kai: na szczęście nie...
Angel: co się stało?
Kai: wszystko po trochu... ale dzisiejszy pretekst to, ze czuje się jak tania podróbka dużo lepszych osób...
Angel: poczekaj tu chwilę...
Kai: po co?
Angel: dobra wszyscy! Mamy znów lekki problem natury psychicznej! mam nadzieję, że nie zostawimy tego tak sobie.
Alastor: cóż ja jestem za, by cos z tym zrobić.
Niffty: idę po toster!
Charlie: a może pogadać?
Angel Dust: albo zaśpiewać coś?
Husk: *patrzy na nienaruszonego drinka gdy Kai patrzy na hotelowiczów* będziesz to pił?
Kai: chyba jednak nie...
Kai: czy nie sądzisz, że to miłe dla serca kiedy wszyscy zbierają sie w jednym celu... choć szkoda, że aż tak nieistotnym... choć moze to właśnie w tym jest sens...
Husk: jeszcze się nie napiłeś a gadasz jakbyś wypił pół beczki wódki...
Kai: no widzisz...
Niffty: *wylewa całą miskę wody na Kaia*
Kai: co do...?
Charlie: *biegnie* Niffty odkładaj ten toster!
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
