Charlie: co my właściwie tutaj robimy?
Kai: zabrałem was tu ponieważ nudzi mi się w życiu, nie oglądałem filmu Minecraft no i nie napisałem opowieści. Ale chciało mi się tu być.
Angel Dust: i co tu trzeba robić?
Kai: *emotional demage* jak możecie nie znać Minecraft? W końcu to ja żem skopiował go do piekła.
Angel Dust: to... A. Tak kojarzę. Ale jakoś nie grałem.
Kai: zacznij od drzewa.
*Gej pajunk zaczął nawalać rękami w drzewo a gdy wziął drewno odsunął się szybko z miną WTF gdy drzewo nie spadło.*
Alastor: przyznam iż mimo, że nie przepadam za nowinkami technologii to ten świat daje nieco możliwości...
Kai: racja. Kreatywność. I jakieś inne badziewia...
Jakiś random Wilk: *znajduje się niedaleko*
*Charlie udaje się oswoić wilka gdy Kai wydobył z ekwipunku pół staku kości*
Charlie: jaki on uroczy... Aż się chce wyściskać. Prawda?
Vaggie: Przyznaję. nawet uroczy.
Alastor: *a w zasadzie jego brak.*
Kai: Alastor jak zwykle wystraszył się psa... A niby potężny Włodarz...
*Zbliża się nawet słodka Creepergirl*
Kai: *a raczej jego brak*
Charlie: i kto to mówi. Hihi.
*Cisza*
Vaggie: nie wiem czemu, ale spowodowałam się jakiegoś zwrotu akcji...
Niffty: *ujeżdża kurę i biegnie prosto na zbiegowisko*
Niffty: muhahahahahaha!
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
