Loona: Ugh... *rzuca się na kanapę w recepcji I.M.P.*
Mille: Coś się stało?
Loona: *podnosi się na chwilę* moje życie miłosne to porażka...
Mille: nie może być aż tak źle...
Loona: mówisz? Vortex? Nawet się nie zaczęło... Mike? Zbytnio spoufalał się z moim byłym. Drake? Ten Skurczychuj nawet mnie nie kochał... A Kai...? Moja największa porażka jaką udało mi się zjebać...
Mille: tak... Ale masz jeszcze szansę...
Loona: pozostałych nawet nie wymieniam. To była porażka za porażką... A było ich sporo...
Mille: rozumiem... Zaraz wracam.
Loona: *dostała nagłego przypływu determinacji* potrzebuję kogoś dojrzałego. Kogoś kto nie będzie mnie oceniał... kogoś kto...
Mille: *wróciła z papierową torbą.* *Wyciągnęła butelkę wina*
Loona: O! Otóż kurwa to...
Millie: cała Twoja. Ja... Nie piję w pracy...
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
