*Kai przebywa w dziwnej pustej przestrzeni. Nie ma tam niczego a podłoga jest idealnie gładka. Sklepienie ma odcień jednocześnie biały i czarny. Bez odcieni szarości. Bez zmiany czy część taka czy taka. Lecz jednocześnie czarne i białe*
*Chłopak siada i patrzy w górę*
Kai: połświat. Jak dawno mnie tu nie było... Jednak trochę czasu minęło...
*Przed nim wyświetlił się panel więc od razu przeszedł do pracy przesuwając ikonki*
<Można to porównać do tego co robiła Kind Mita>
Kai: tak łatwo wymieść się nie dam...
*Po pewnym czasie dociera do niego Angelika*
Angel: coś czułam, że tutaj będziesz... Nie wiem w zasadzie czemu. Czym się zajmujesz?
Kai: muszę rozwikłać pewną tajemnicę. Skoro nie mogę póki co rozsiewać swojej...
Angel: chyba wiem co masz na myśli...
Kai: więc rozumiesz też moje motywy. Żadko ingeruję w takim stopniu. Jednak tego wymaga ryzyko zawodowe...
Angel: jaki masz plan?
Kai: *odrywa wzrok od panelu nad kolanami* backdoor... Mam ich już kilka. Do konkretnych światów czy punktów w czasie... To wystarczy...
Angel: dobra... A czemu nie możesz tego tak zostawić? By historia rozwiązała się sama?
Kai: moja zwykła zawziętość. Widzę linię czasu... Mimo swej natury nie tworzy anomalii... Jednak kroczy niebezpieczną ścieżką. Sama linia nie zagraża. Istnieje mimo to...
Angel: nie odpuścisz?
Kai: znasz odpowiedź. *Uśmiechnął się po czym wrócił do pracy a wokół niego pojawiły się ledwo widoczne postury*
Angel: zawzięty... Jak ja tego w tobie nie cierpię... *Westchnięcie* Jedna z twoich najlepszych cech
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
