Kai: *przy barze* Heh. Wiecie. Właśnie naszła mnie pewna refleksja.
Angel Dust: nie. Błagam. Tylko nie to. Znowu...
Kai: miłość jest jak narkotyk...
Angel Dust: bo uzależnia? Bo trudno bez niej żyć? Cholera! Złapałem się...
Kai: Nie... Dlatego, że słono mnie kosztowała i zrujnowała mi życie.
Angel Dust: *chowa twarz z zażenowania* skoro pierdolj takie rzeczy na trzeźwo to nie chcę wiedzieć co gada po pijaku...
Husk: ja tam myślę, że dobrze gada. Polać mu.
Angel Dust: Husk... Ale to ty jesteś barmanem.
Husk: nie poprawiaj mnie. Będę chciał to będę polewał. *Napił się (wyjątkowo) z kieliszka* wam to już chyba starczy...
Kai: ja nawet nie zacząłem.
Angel Dust: widzisz? On nawet nie zaczął...
Husk: a już oboje macie dość...
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
