*Darkside odłączony od Kaia siedzi na "Bagnie" kreśląc coś w notatkach*
Darkside: nareszcie... Po tak długim czasie... Plan idealny.
*Zakreślił dużym okręgiem ostatnie imię na liście*
Darkside: nawet nie wiesz jak długo na to czekałem. Porzuceni. Odrzuceni. Poprzez jeden przebłysk. Mimo naszej potęgi... Powstaniemy.
*Niespodziewanie zaczął się maniakalnie śmiać*
Darkside: chciałem zrobić zespolenie. By z nas stworzyć ciało idealne. Silniejsze niż oni wszyscy razem... Jednak demony podsunęły mi inny pomysł.
*Wyciągał inną kartkę*
Darkside: dużo lepiej i łatwiej jest sycić się energią gdy ludzie i istoty oddają ci ją sami... Ty jeden coś o tym wiesz... Nie ukrywaj...
*Nie wiadomo do kogo tak właściwie mówił. Jednak był utwierdzony w tych słowach*
Darkside: czas by rozpocząć koniec...
CZYTASZ
Multiverse Talks
Random(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
