#158 Wycieczka (ale inna)

15 3 6
                                        

Kai (w ludzkiej firmie): Radiru. Radira... Twoja stara w ligę gra...

Angel: próbujesz spamiętać...?

Kai: tia. I nie wychodzi mi...

Esil: w imieniu władcy zamku demonów zgładzę, was wy intruzi!

Angel: o, jest i twoja waifu.

Kai: bez przesady...

Esil: mówię do was!

Angel: no tak, bo w twoim sercu tylko jedna gra...

Esil: ej! Halo!

Kai: czy tylko jedna...? Może... *Włożył ręce w kieszenie* kiedyś wspominałem, że mam cały wieloświat...

Esil: halo?

Angel: uf... A już myślałam, że znowu ci odwali melancholia.

*Esil usiadła już na ziemi rysując kształty w pyle bo nie ma co robić*

Kai: dobra. Wracamy do stanu aktualnego...

Esil: *wstała i założyła hełm* nareszcie! Ile można czekać?

Kai: wiem. Sorry. Moja wina... *Ruchem ręki zrzucił jej hełm z głowy. (Spokojnie. Po prostu słabo go założyła)*

Angel: Rizz her! Rizz her!

Darkside: do it!

Kai: *zakłada ręce* no i teraz to mi się nie chce...

*Esil korzysta z okazji by zadać cios który nasz bohater unika*

*Oczywiście reszta demonów przygląda się temu zajściu*

Kai: *cały czas unikając* to nie tak, że nie sądzę, że jest ładna czy coś... *Odrzuca miecz więc teraz Esil atakuje sztyletem* jest słodka i w ogóle. Tylko nie lubię jak ktoś ma co do mnie jakieś oczekiwania.

Esil: a możesz stać w miejscu bym mogła cię trafić?

Kai: *patrzy lodowatym spojrzeniem a jego oczy błyszczą czerwienią* jaka to satysfakcja z wygranej jeśli jest zbyt prosta? *Odchodzi kilka kroków*

Esil:


Kai: dobra. Lekko zepsułem sytuację... Chyba możemy wracać...

Angel: eh... Wydaje mi się, że raczej zepsułeś ją...

Esil: umm...

Kai: uh... Chyba przypadkiem odwaliłem połączenie Sister Leveling z KingChris... Zdarza się...

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz