#193 Valhalla

19 4 5
                                        

Kai: zaraz... Co? Gdzie ja...?
*Kai rozejrzał się lecz jedynie co widział to pola i góry aż po kres horyzontu. I jakiegoś brodacza stojącego nad nim...*

Bragi: Witaj w Valhalli. Krainie poległych w walce wojowników.

Kai: co? Ale jak? Ja tylko... Powiedziałem Sophi by nie jadła tak dużo bo zaraz pękn- oh... Tak. To ma sens...

Bragi: rozgość się więc. Gdyż czeka cię istnieje pełne obfitości.

Kai: wiesz co? Może nie tym razem. *Znika z dźwiękiem pękającej bańki*

Bragi: To coś nowego...

***

*Kai wszedł drzwiami kuchennymi patrząc na Sophię pochyloną nad nim.*

Kai: *popija sobie colę przez słomkę*

Sophia: o Cholera! Już myślałam, że cię zabiłam! Co ty sobie myślisz!?

Kai: i... Teraz zabijesz mnie dlatego, że myślałaś, że jestem martwy?

Sophia: TAK!

Kai: Okay...

*Niespodziewanie jednak ciało nad którym pochylona była Sophia zaczęło się ruszać*

Kai: oh...

Sophia: nie oddychał przecież! Czekaj. Zaraz... Ty jesteś tu...

Kai: a myślisz, że jak nadążam z wszystkimi zamówieniami?

Sophia: jesteś zbudowany inaczej?

Kai: to też... 🗿
Kai: ale w zasadzie to pozwala mi być w wielu miejscach na raz...

*Kai leżący na podłodze w końcu otworzył oczy i spojrzał na Sophię*

Kai: Hej Kai.

Kai: część Kai...

Nim Furraska zdarzyła zareagować obok niej stał już tylko jeden czarny ogar.

Kai: mam tylko nadzieję, że nie próbowałaś robić usta-usta.

Sophia: *wysuwa pazury*

Kai: nic nie mówiłem!

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz