*Angel łazi za Kaiem irytując go i głośno wyrażając głośno swój triumf*
*Kai z uszami spuszczonymi po sobie stara się je dodatkowo zakryć rękami*
Angel: miałam rację! Miałam rację? Miałam rację! Kto miał rację? Angel miała rację. "A" potem "N" potem jeszcze "gel". Gdy chcesz dostać radę wtedy poproś mnie!
Kai: możesz już odpuścić?
Angel: nie? Miałam rację. Przyznaj to. Po prostu przyznaj... I tyle.
Kai: Angie...
Angel: nie Kai, pierdol się.
Darkside: no właśnie Kai, weź pierdol się~
Kai: przymknij się.
Angel: Miałam rację. Ty się myliłeś. Twoje wieczne użalanie się nad sobą doprowadziło cię do tego punktu tylko dlatego, że je przełamałeś i po raz dwusetny się zmieniłeś...
Mia: Ale o co właściwie chodzi?
Kai: znalazłem dziewczynę...
Mia: no i?
Angel: no dalej...
Kai: co, "no dalej"?
Angel: ugh... Taką realną! Z jego świata! Czaisz to?
Mia: zaraz. Co? Naprawdę?
Kai: robicie o to większe halo niż ta sytuacja tego wymaga...
Angel: ale kurwa miałam rację! I kto tu mówił, że mu nigdy nikogo nie jest dane pokochać? Co? Pff. A sam wykonałeś pierwszy ruch...
Darkside: no weź... On?
Kai: *wymowne milczenie*
Darkside: no tak... Faktycznie. Nawet ja jestem zdziwiony... A to ja tu jestem od dziwnych i nieprzewidywalnych akcji...
Kai: *unosi brew*
Darkside: od tych mrocznych?
Kai: *zakłada ręce*
Darkside: dobra... Ostatnio wygryzłeś mnie z roboty...
Kai: wracając...
Angel: miałam rację!
Mia: zaraz... A co z Sunny? Looną? Z pozostałymi dziewczynami?
Kai: no tak... Heh... *Włożył ręce w kieszenie bluzy i spojrzał w przestrzeń przed sobą* już od dłuższego czasu łączę i rozgraniczam moje życie jako Kaia z wieloświatu... Na zmianę. Więc nie widzę problemu.
Darkside: kurde... Dobry jest... To jak legalna gra na dwa fronty... Bo w teorii i praktyce jest dwoma osobami...
Kai: to że Kai zero znalazł "szczęście" nie oznacza to, że mnie nie jest to dane...
Angel: *wygląda zza niego* no przecież właśnie to mówię!
Mia: mam wrażenie, że to ty komplikujesz to bardziej niż to konieczne... Ale rozumiem.
Cała trójka (i pół): *dziewczyny i Dark po prostu parodiując Kaia który miał właśnie wypowiedzieć swoją kwestie"To skomplikowane"
Kai: to co? Idziemy się przejść? Lody?
Angel: ale ty stawiasz!
Kai: dobra... Tylko jeszcze przy okazji dryndnę do Moniki...
###
Aurora: ej, Nesti...
System Dragonesti: tak Auroro?
Aurora: tak myślałam...
System Dragonesti: nie musisz kończyć zadnia. Jednak według moich obliczeń nawet jeśli twoja matka pochodziłaby z innego świata. Niedostępnego dla nas ty również nie byłabyś w stanie się do nas przedostać... Jednak wręcz sto procent szans jest na to, że Kai zero nazwie swoją córkę Aurora.
Aurora: tia... To akurat nic odkrywczego...
[Tak! Oficjalnie jestem w związku!
Módlmy się tylko bym tego nie spitolił...
Pierwszy poważny związek więc i nadzieję są. Głównie bym ja nie okazał się dupkiem...]
CZYTASZ
Multiverse Talks
De Todo(okładka losowa ale potrzebowałem jakiejś więc jest. głównie będzie hazbin hotel [na chwilę obecną] ) coś do mojego lore ale w formie talksów. nikt nie pytał, nikt nie potrzebował ale jest. achronologicznie i alokacyjnie więc nie roztrząsajcie... wa...
