#173 [Tytuł niedostępny]

18 4 6
                                        

*Angel łazi za Kaiem irytując go i głośno wyrażając głośno swój triumf*

*Kai z uszami spuszczonymi po sobie stara się je dodatkowo zakryć rękami*

Angel: miałam rację! Miałam rację? Miałam rację! Kto miał rację? Angel miała rację. "A" potem "N" potem jeszcze "gel". Gdy chcesz dostać radę wtedy poproś mnie!

Kai: możesz już odpuścić?

Angel: nie? Miałam rację. Przyznaj to. Po prostu przyznaj... I tyle.

Kai: Angie...

Angel: nie Kai, pierdol się.

Darkside: no właśnie Kai, weź pierdol się~

Kai: przymknij się.

Angel: Miałam rację. Ty się myliłeś. Twoje wieczne użalanie się nad sobą doprowadziło cię do tego punktu tylko dlatego, że je przełamałeś i po raz dwusetny się zmieniłeś...

Mia: Ale o co właściwie chodzi?

Kai: znalazłem dziewczynę...

Mia: no i?

Angel: no dalej...

Kai: co, "no dalej"?

Angel: ugh... Taką realną! Z jego świata! Czaisz to?

Mia: zaraz. Co? Naprawdę?

Kai: robicie o to większe halo niż ta sytuacja tego wymaga...

Angel: ale kurwa miałam rację! I kto tu mówił, że mu nigdy nikogo nie jest dane pokochać? Co? Pff. A sam wykonałeś pierwszy ruch...

Darkside: no weź... On?

Kai: *wymowne milczenie*

Darkside: no tak... Faktycznie. Nawet ja jestem zdziwiony... A to ja tu jestem od dziwnych i nieprzewidywalnych akcji...

Kai: *unosi brew*

Darkside: od tych mrocznych?

Kai: *zakłada ręce*

Darkside: dobra... Ostatnio wygryzłeś mnie z roboty...

Kai: wracając...

Angel: miałam rację!

Mia: zaraz... A co z Sunny? Looną? Z pozostałymi dziewczynami?

Kai: no tak... Heh... *Włożył ręce w kieszenie bluzy i spojrzał w przestrzeń przed sobą* już od dłuższego czasu łączę i rozgraniczam moje życie jako Kaia z wieloświatu... Na zmianę. Więc nie widzę problemu.

Darkside: kurde... Dobry jest... To jak legalna gra na dwa fronty... Bo w teorii i praktyce jest dwoma osobami...

Kai: to że Kai zero znalazł "szczęście" nie oznacza to, że mnie nie jest to dane...

Angel: *wygląda zza niego* no przecież właśnie to mówię!

Mia: mam wrażenie, że to ty komplikujesz to bardziej niż to konieczne... Ale rozumiem.

Cała trójka (i pół): *dziewczyny i Dark po prostu parodiując Kaia który miał właśnie wypowiedzieć swoją kwestie"To skomplikowane"

Kai: to co? Idziemy się przejść? Lody?

Angel: ale ty stawiasz!

Kai: dobra... Tylko jeszcze przy okazji dryndnę do Moniki...

###
Aurora: ej, Nesti...

System Dragonesti: tak Auroro?

Aurora: tak myślałam...

System Dragonesti: nie musisz kończyć zadnia. Jednak według moich obliczeń nawet jeśli twoja matka pochodziłaby z innego świata. Niedostępnego dla nas ty również nie byłabyś w stanie się do nas przedostać... Jednak wręcz sto procent szans jest na to, że Kai zero nazwie swoją córkę Aurora.

Aurora: tia... To akurat nic odkrywczego...

[Tak! Oficjalnie jestem w związku!
Módlmy się tylko bym tego nie spitolił...
Pierwszy poważny związek więc i nadzieję są. Głównie bym ja nie okazał się dupkiem...]

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz