#172 Późna pora

15 3 1
                                        

Kai: *śpi. Albo przynajmniej próbuje*

*Telefon dzwoni*

Kai: *zaspanym głosem* tak?

T.Carmila: nie śpisz? Świetnie. Potrzebuję pomocy przy załadunku na teraz a ty jesteś jedyną osobą na którą w tym momencie mogę liczyć.

Kai: nie masz jakiś pracowników nocnej zmiany?

T.Carmila: akurat nie teraz wszystkich już wysłałam do domu. Nie spodziewałam się tego zamówienia.

Kai: dobra. Za dwie sekundy będę.

Carmila: dzięki, wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć. Halo?

Kai: *stojąc za nią w pijamie* tutaj jestem.

Carmila: oh. Dobrze. To raczej pójdzie szybko. Trzeba tylko załadować ciężarówkę.
Carmila: ale najpierw ją zaparkować.

Kai: jasne... I ty będziesz prowadzić?

Carmila: a czemu nie?

Kai: ...

Carmila: liczę tylko na to, że powiesz mi kiedy dojadę do rampy.

Kai: *ziew* dobra...

*Carmila cofa*

*Carmila cofa*

*Carmila cofa*

*JEB!!!*

Kai: dokładnie czwarta dwadzieścia sześć i dziesięć sekund...

(I to tyle XD. Lekcja tu prosta. Kai pomoże zawsze... Ale jako, że kawy nie pija zwyczajowo to mimo, że jest istotą nie potrzebującą snu to jednak zmęczony być może...)

Multiverse TalksOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz