Rozdział 27

7.2K 480 18
                                        

  - Oj księżniczko, zawsze będę. - pocałowałem ją czule . Weszliśmy do pizzerni i zamówiliśmy Capriciose . Gadaliśmy o wszystkim i o niczym, chciałem troche pomóc jej zapomnieć o tym wszystkim złym, co ją spotkało.  

***********

~~Trzy tygodnie później~~

Bella POV

Czy życie mogło by być piękniejsze ? Mam swojego księcia z bajki, który jest wobec mnie opiekuńczy, narkotyki to już prawie przeszłość, stara się rzucić nałóg jak i o mnie dbać. Co mam na myśli że o mnie dba ? Codziennie przynosi mi śniadania do łóżka, zarabia na nas w jakimś klubie, dzień w dzień pokazuje mi jak bardzo mu na mnie zależy. Po prostu cud mieć takiego faceta. Jeśli chodzi o Fabiana, kontaktuję się z nim od czasu do czasu, Luck z ciotką już wrócili więc z tego powodu bardzo się ciesze, Jessica też wróciła dużo mieliśmy do nadrobienia więc zrobiliśmy sobie u Nicka babski wieczór, dla mnie i Jess było super czego nie można powiedzieć o Nick'u i Luck'u którzy dołączyli do nas 2 godziny po rozpoczęciu. Dlaczego mieli zjebany wieczór z nami ? Proste...zaczęłyśmy ich malować kiedy pijani zasnęli na kanapie. Chris jakoś dziwnie przestał się do mnie odzywać. Między Luck'iem, a Jess widać wyraźną chemię i myślę, że można ich nazwać parą. Nick i ja spędzamy ze sobą każdą wolną chwilę. Zatrudniłam się jako kelnerka w kawiarni, panuje tam super atmosfera. Wypłata starcza mi na najpotrzebniejsze rzeczy takie jak jedzenie, parę ubrań (no może więcej niż pare), kosmetyki i inne babskie rzeczy. Wprowadziłam się całkowicie do Nick'a. Pytałam czy jego ojciec nie ma nic przeciwko, on odpowiedział, że i tak pewnie nie wróci przez najbliższy rok gdyż wyjechał w trasę koncertową po calutkim świecie. Europa, Australia, Azja też bym tak chciała. Ostatnio strasznie dużo myślę o przyszłości, o tym czy uda mi się z Nick'iem. Ale trapi mnie jedno. Przeczuwam, że w najbliższym czasie coś się stanie mi lub komuś bliskiemu. Z zamyśleń wyrwał mnie dźwięk otwierającego sie zamka w drzwiach. Wstałam z kanapy i ruszyłam w ich strone. Podeszłam do Nick'a z uśmiechem zakładając mu ręce za kark. 

- Hey moja kobieto - uśmiechnął się ukazując przy tym swoje słodkie dołeczki. Awww. 

- Hej mój mężczyzno - po wypowiedzeniu tych słów wpił się w moje usta niczym metal do magnesu. Powolny pocałunek zaczął się robić bardziej, dziki ? Oderwałam się od niego kilka chwil później, na co zareagował jękiem.

- No przykro mi ale jedzenie czeka - jego mina była bezcenna - musisz coś jeść. Zrobiłam spaghetti - puściłam mu oczko.

- Wystarczasz mi ty. A co ty na to, żeby na twoje gołe ciałko dać spaghetti ? Wtedy moge jeść i spaghetti i ciebie. 

- No chyba nie - wzięłam go za rękę po czym zaprowadziłam do kuchni, po czym usiedliśmy do stołu.

- Smacznego - mrugnął do mnie zaczynając jedzenie. Na moje poliki wkradł się rumieniec.

- Dzięki, wzajemnie.


**************

- Ok ja już ide - odparł Nick. Była 21.17, a on szedł na nocną zmianę jako barman. Złożyłam na jego ustach delikatny przelotny całus. - co to miało być ? - zaśmiał się, a ja wpiłam się w jego usta.

- To do zobaczenia rano. - pomachał mi po czym wyszedł, a ja zamknęłam za sobą drzwi. Czyli mam 9 godzin dla siebie do jego powrotu. Może zaprosze Jess ? Od razu wykręciłam jej numer. Odebrała po kilku sygnałach. 

 ~Halo ? -odezwała się

~ Cześć Jess, może wpadłabyś do mnie ? Nick poszedł do pracy...

~ Hej, pewnie zaraz będę .

Rozłączyłam się i poszłam do kuchni po jakieś żarcie wyczekując na moją przyjaciółkę.


Nick  POV

Wszedłem do klubu, od razu poczułem zapach alkoholu, papierosów i narkotyków. Dzień jak co dzień. Poszedłem do szatni ubrać się w strój barmana. Po kilku minutach stałem już za ladą, przywitałem się z Patrick'iem moim znajomym i powiedziałem, że może już iść. Cały klub był zapełniony, pełno pijanych ludzi którzy tańczą na parkiecie ocierając się o siebie. Przy barze siedziało parę facetów, a na ich kolanach jakieś dziewczyny. Całowali sie...nie no co ja gadam, wręcz pożerali siebie nawzajem. Zrobiłem sobie słabego drinka i wziąłem go na raz. Kilka chwil później do baru podeszła cycata brunetka. Miała około 20 lat nie więcej . Kuźwa ale bym ją wziął....Japierdole Nick o czym ty myślisz, cały należysz do Bell. Skarciłem się w myślach. 

- Hey - spojrzała na moją plakietke i od razu dopowiedziała - Nick.

- Em...cześć - no nie powiem biust miała dość pokaźny, ale byłoby lepiej gdyby był naturalny.

- Zabawimy się ? -spytała odważnie, a ja mówiłem sobie w myślach imię mojej ukochanej.

- Sorry jestem w pracy, a poza tym mam dziewczyne.

- Ona nie musi o niczym wiedzieć - powiedziała wchodząc do barku. Przybliżała się coraz szybciej w moją stronę. Momentalnie nawet się nie obejrzałem a ta dziwka mnie całowała. Próbowałem ją odepchnąć lecz na nic. Kilka metrów dalej zobaczyłem Luck'a robiącego mi zdjęcie. O kurwa... Był nieźle wkurwiony. Ale jeśli Bella to zobaczy...Momentalnie z całej siły odepchnąłem brunetkę i spojrzałem w stronę gdzie przed chwilą stał Luck...japierdole nie było już go !


_____________________

Hey kochni. Kolejny rozdział.

Jeśli Bella zobaczy te zdj...to nie chce być w skórze Nick'a ;/

A było tak romantycznie.

Do zobaczenia xoxo



No Boys, No ProblemOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz