Łatwa karta..wystarczy tą całą Belle w sobie rozkochać i tyle...A ja nie mam z tym żadnego problmu, dziewczyny wręcz biją się o to żeby się ze mną przespać, szkoda tylko, że mój braciszek Chris nic na to nie poradzi. No trudno. Jeśli myślała że to wpadnięcie na mnie w parku to czysty przypadek, to się myli. Wszystko jest idealnie ułożone. Ha ha ha ha. Będzie moja, już niedługo.
Bella POV
Zabraliśmy wszystkie moje rzeczy od Chris'a i pojechałam razem z Nick'iem do niego. Mówił, że bez mojej pomocy nie da rady, rzucić ćpania. Obiecałam mu pomóc, ale będe mieć na niego oko. Fabian ciągle do mnie pisze. Eh, może Nick ma racje, że nie powinnam się z nim spotykać. Po rozmowie z Nick'iem i tak poszłam, przecież on wie że i tak by mnie nie przekonał, ale widocznie chciał spróbować. Na spotkaniu z Fabianem gadało się super, jakbym go znała całe życie. Ale jedno mnie nie przekonuje, jego wzrok był jakiś inny. Jakby miał zaraz na mnie skoczyć i rozszarpać. Był widocznie zamyślony. Podejrzewam, że albo chce czegoś więcej niż znajomość, albo chce mi coś zrobić. Kiedy weszliśmy do jego domu, przytulił mnie od tyłu i szepnął, że mam iść się rozpakować do jego pokoju. Tak więc zrobiłam, jeszcze skorzystałam z łazienki. Po 30 minutach zeszłam na dół w salonie siedział Nick, bawił się WORECZKAMI Z PROSZKIEM ! No nie...Chyba nic nie wziął. Mam nadzieje. Spojrzał na mnie, a ja zgromiłam go wzrokiem. Spojrzał zrezygnowanym wzrokiem, wstał i poszedł do kuchni. Szybko popędziłam za nim, było koło kosza na śmieci. Wyrzucił to, i spojrzał na mnie z uśmiechem, podeszłam do niego i go przytuliłam, na razie jestem z niego dumna. Pocałował mnie w czoło i wtulił się we mnie. Poczułam dziwne uczucie w brzuchu, chyba się w nim zakochuje. Tylko czy on chce przyjaźni czy miłości, tego nie wiem. Ale ja chyba to drugie. Mimo, że wyrządził mi tyle krzywdy w życiu, nie potrafie go opuścić. On musi być przy mnie.
Nick POV
Leżeliśmy wtuleni w siebie na kanapie, nagle do Belli przyszedł SMS. Wstała i go przeczytała, bardzo się zaniepokoiła, spojrzała na mnie, chwyciła się za głowę i poleciała do mojego pokoju. Ciekawe co się stało. Momentalnie pobiegłem za nią. Siedziała na łóżku i płakała w ręce trzymała telefon. Wziąłem jej telefon i przeczytałem wiadomość od "Nieznanego Numeru" . Kiedy to przeczytałem byłem wkurwiony, i znalazłem jeszcze więcej takich wiadomości. Kto to wysyła ?! Spojrzałem na zapłakaną dziewczyne na moim łóżku. Dlaczego mi nie powiedziała ? Dlaczego trzymała to w tajemnicy ? Ale to nie teraz, jest w złym stanie, cała roztrzęsiona. Pisało tam coś o mnie, że ma się ze mną pożegnać, że i tak będzie jego. Że coś mi zrobi, że się mnie pozbędzie itp. O nie ja tak łatwo się nie poddam. Nikt już nigdy nie skrzywdzi mojej księżniczki. Przytuliłem się do niej, od razu przyczepiła się do mnie jak magnez.
- Nikt ci nic nie zrobi, bo nie pozwole na to - szepnąłem jej na ucho, mogłem sobie ręke uciąć ale wiedziałem, że lekko się uśmiechnęła.
- Dziękuje, za wszystko - otarła łzy i spojrzała na mnie, wiedziałem że nie jest do końca przekonana . Ale i tak ją obronie. Kurwa zakochałem się w tej dziewczynie, tylko czy ona też mnie kocha ? Tego się chyba nie dowiem.
________________________
Heyo, taki króciutki rozdzialik ;3
Robi się coraz gorącej :D
Jak wam minął Sylwester ? Wyszaleliście się ?
Ja niestety nie mogłam pisać tych rozdziałów wtedy bo tata powiedział, że trzeba się bawić
a nie siedzieć na internecie. Więc bardzo was przepraszam. Na drobie to ^.^
Do zobaczenia xoxo
CZYTASZ
No Boys, No Problem
Romance[OPOWIADANIE PISANE BARDZO DAWNO, WIĘC PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ. ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z ILOŚCI BŁĘDÓW I NIE SPÓJNEJ AKCJI. POSTARAM SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ POPRAWIĆ WSZYSTKO] - Puść mnie...-powiedziała spokojnie. -Jeśli mnie nie wysłuchasz nigdzie cie nie...
