|2| Rozdział 8

3.4K 206 5
                                        

Ehhh gdybym jeszcze podpalił teraz wokół a nie sam dom wtedy wszystko wyglądało by inaczej. Te małe skurwesyny miały umrzeć a ich wyśmienici rodzice mieli się obwiniać i być bezbronni. Jeszcze ich dopadne...

Bella POV

Może jestem jakaś walnięta ale właśnie pakowalam się na moją "zmianę stron" muszę to zrobić dla chłopaków...to niestety mój brat i to ja muszę mu stawić czoła. Dam radę, wciąż powtarzałam te słowa chociaż wątpie aby się udało. Nick teraz siedział w pracy więc nie mam z kim zostawić dzieci chyba będę musiała zawieść je do Jess. Wzięłam swoją torbę i udałam się na dół.
- Joe, Toby ubierajcie się jedziecie do cioci Jess - kiedy dzieciaki się ubieraly wyslalam szybkiego SMS-a do przyjaciółki zawiadamiając o wizycie po czym wzięłam kluczyki, zamknęłam dom i wszyscy udaliśmy się do auta. Po kilkunastu minutach jazdy przez ulice Manhattanu dostałam się przed dom Jess i Luke'a. Dzieci szybko pobiegły w stronę drzwi gdzie już czekała uśmiechnięta dziewczyna.
-Na pewno mogę ich tutaj zostawić? Nick po nich przyjedzie jak tylko skończy pracę - powiedziałam z z zakłopotaniem.
- Ależ oczywiście to dla mnie czysta przyjemność - odparła z uśmiechem.

Pożegnałam się i pojechałam na "moją misję" jestem agent B.

Nick POV

Cały mój pobyt w pracy zaprzątał pomysł mojej kruszynki. Jak się tak dłużej nad tym zastanowiłem doszedłem do wniosku że absolutnie nie może tego zrobić, przecież to zbyt ryzykowne. Szybko wyciągnąłem telefon i wybrałem numer Bell. Jeden sygnał. Trzeci, Czwarty...nie odbierała. Może sprząta albo wyciszyła telefon. Znów wybrałem jej numer ale nadal nie odbierała.
- Niki- powiedziała Gigi. Gigi to wysoka ruda dziewczyna o mocnym makijażu i za bardzo odkrywajacymi ciuchami. Od ponad 3 tygodni próbuje mnie poderwać ale nie zwracam na to szczególnej uwagi. Wyglądała jak typowa dziwka z ulicy wzięta. Choć nie powiem biust i tyłeczek miała interesujący.
Przecież masz Bell idioto
Pomyślałem.
- Tak ? - powiedziałem od niechcenia.
- Danny kazał ci przekazać że dzisiaj zostajemy dłużej.

Świetnie...mój szef znowu zwolnił jakiś pracowników i komu się obrywa najbardziej ?
Tobie *śmiech*
Cicho...zganilem się w myślach.
- Znowu ? Przecież zostawalem dłużej od jakiś 3 dni. Dlaczego nie weźmie Mike'a ?
- Mikey wyjechał do rodziny - ona najwyraźniej była zadowolona z pomysłu szefa ale ja nie za bardzo się z tego cieszylem...czuje że to będzie koszmar.
- Nie będzie aż tak źle, zobaczysz- puściła mi oczko i podała jakiegoś drinka. Po chwili zaczęła mnie całować ale nie miałem siły ją odepchnac.

~~4 dni później~~

Bella POV

Siedzialam w moim tymczasowym pokoju. Zack we wszystko mi uwierzył i z uśmiechem przyjął mnie w swe progi. Nick dzwonił kilka razy ale nie mogłam odebrać...wyslalam mu tylko smsa że jestem na mojej misji hah. Potem wyłączyłam telefon. Fabian nic a nic się nie zmienił był tak samo przystojny jak ostatnim razem. Pewną cząstką czułam do nich odrazę ale z drugiej strony chciałam ich lepiej poznać. Doszlam do wniosku że spróbuje go uwieść ale nie dojdzie do bliższego zbliżenia niż niewinne pocałunki i przytulasy.
Dla dobra chłopaków
Powtarzałam sobie w myślach.
Po kilku minutach do pokoju wszedł uśmiechnięty Fabian z ciepłą herbatą którą mi podał.
- Hey piękna- powiedział pociągającym glosem.
- Cześć Fab - ucieszyło mnie to że przyszedł strasznie się nudzilam. Cmoknął mnie delikatnie w usta a ja znów powtarzałam sobie dla chłopaków.
- Oglądamy coś ? - zapytał biorąc laptopa do ręki.
- Taak-  odpowiedziałam smutno.
- Ey misiu ten dupek nie był ciebie wart. A chłopaków jeszcze odzyskamy - wtulił się we mnie dodając mi otuchy, a ja śmiałam się w duchu z jego naiwności.
- Wierzę w to - wysiliłam się na lekki uśmiech i pogładziłam go po policzku. Powinnam zostać aktorką całkiem nieźle mi idzie - to co, oglądamy ?
- Oczywiście.

Oparłam się o jego ramię i zaczęliśmy oglądać "To tylko seks". Szczerze mówiąc nie wyobrażałam sobie tego że Fabian może być taki hmm...czuły. Po godzinie oglądania oczy zaczęły mi się zamykać i po chwili zapadłam w sen.

____________________
Heyy
Ale obrót akcji...sama nie mg w to uwierzyć...
Gwiazdkujcie, komentujcie ;3
Do zobaczenia xoxo

No Boys, No ProblemOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz