- Żartowalem - powiedziałem wstydliwie. Na co rozmowy znow sie zaczely, a moi znajomi wybuchnęli śmiechem. Ha ha bardzo śmieszne. W sumie to smieszne.
Nick POV
Udało sie! Nareszcie firma rozwija sie prawidłowo. Ojciec troche mi pomógł finansowo. Nareszcie robie to co kocham. Zajmuje sie firmą marketingową. Całkiem nieźle mi idzie. Ojciec zapewnił mi biuro 7 piętrowe. Powiedział, że zawsze może mi w niej pomóc jeśli zajdzie taka potrzeba choć wierzy, że dam rade. Dużo na ten temat czytałem i kształciłem myśle, że odpowiednio sie nią zajme. Prowadzę już ją od dobrych 2 miesiecy ale teraz widze, że są ogromne efekty. Jestem z siebie dumny. Z ogromnym uśmiechem wracałem do domu. Było jakoś po 10. Miałem chwile wolnego, a potem godzina 14 i znów do firmy. Zaparkowałem samochodem w garażu po czym z planem gotowości i z szyderczym uśmiechem wlazłem do domu by sie odwdzięczyć. Zastałem Belle jak schodziła po schodach. Posłała mi ciepły uśmiech który odwzajemniłem. Podeszłem do niej składając na jej ustach czuły pocałunek który zgodnie z planem zaczynał robić sie coraz to bardziej namiętny. Podniosłem ją do góry tak by oplotła mnie mogami i udałem sie do sypialni. Położylem moją księżniczke na łóżku wisząc nad nią. Nie przestawając pocałunku zacząłem podwijać jej koszulke do góry. Oho stanika brak mmmm. Zacząłem językiem pieścić jej piersi na co ta odchyliła głowe do tyłu domagając sie wiecej. Zaśmiałem sie w duchu i z uśmieszkiem kontynuowałem swoją robote. Zsunąłem jej spodnie wraz z majtkami i miałem ją w całen okazałości. Chciałem sie na nią rzucic i zatracić lecz musiałem działać zgodnie z planem. Językiem przejechałem po jej skarbie na co zadrżała. Zacząłem całować oraz pieścić jej przyjaciółke na co ta zwijała sie z rozkoszy. Nagle wsadziłem w nią jednego palca powoli sie w niej poruszając. Słysząc jak głośno sapie i jęczy doprowadzała mnie do owego stanu, że kolega stał na baczność. Ale musiałem sie przełamać. Dam rade. Wsadziłem w nią drugiego palca poruszając coraz szybciej. Jej usta sie wykrzywiły w kształcie litery "O", a z jej ust słyszałem moje imie.
- Jesteś blisko ? - mruknąłem czując jak pulsuje.
- T-taak - sapnęła ciągle sie wijąc.
Uśmiechnąłem sie pod nosem poruszyłem palcami jeszcze dwa razy. I wyjąłem je oblizując palce. Spojrzała na mnie z pożądaniem i jednocześnie ze ździwieniem.
1:1 misiu - pomyslalem z usmiechem spoglądając na namiot w moich spodniach. Cholera.
- Rekompensata za wczoraj skarbie - cmoknąłem ją w nosek wstając z łóżka.
-N-no chyba cie pogieło! -warknęła w moją strone niespokojnie.
- Oj misiaczku pysiaczku poczuj mój ból wczoraj - powiedzialem ze śmiechem idąc do łazienki wchodząc pod zimny prysznic. Kiedy po okolo 10 minutach wyszedłem. Spotkałem sie z jej wściekłym spojrzeniem. Robiła powolne kroki w moją strone. Wyglądało to tak jakby miała kija w dupie. Choć kto wie...
- Czyżby coś sie stalo ? - spojrzałem na nią z iskierkami rozbawienia w oczach, a w jej widziałem czysty mord. Wiedziałem, że sie ostro wkurzy.
-Ależ skąd panie Smith - warknęła -wszystko jest w jak najlepszym porządku.
- Ciesze sie z tego niezmiernie.
- Musze jechać po Emily do szkoły - przygryzła warge. Cholera...wyszła z pokoju kręcąc tyłkiem na boki. Wziąłem głeboki oddech i ubrałem szary garnitur, postawiłem włosy na żelu i już byłem gotowy do wyjścia. Postanowilem wyjść wcześniej aby poukładać wszystkie papiery. Po prostu chciałem pracowac bo bałem sie, że firma w czymś podpadnie eghh albo po prostu bałem sie przebywać z Dylanem i Emily?
Zack POV
Siedziałem rozwalony na kanapie gdy nagle zadzwonił mój telefon. Czego znowu chcą...wcisnąlem zieloną sluchawke.
- Szefie! - usłyszałem głos mojego pracownika.
- Czego! Co jest takiego ważnego żebyś przeszkadzał mi w moich mini wakacjach - warknąłem surowo.
- Chodzi o Belle i Nicka! - wykrzyknął do słuchawki. Uuu ciekawe co.
- A co z nimi?
- Podejrzewam, że przygarnęli dwójke dzieci. Chłopak i dziewczyna. Nie wiem czy to rodzina czy jak. Po prostu z nimi mieszkają - odparł, a na moich ustach zawitał szeroki uśmiech. Kolejny cel w życiu. Zaśmiałem sie szyderczo naciskając czerwoną słuchawke.
_____________________
1/9
Maraton pora zacząć od dzisiaj przez 7 dni codziennie rozdziały będą dodawane po 1 lub 2. Wiem że wspominaliście o 3 ale to by nie dało rady zważając na to że przy 30-32 ma byc koniec 2 cz. Tylko jeszcze nie wiem czy robić 3 ;d
Trzymajcie kciuki (y)
Do zobaczenia xoxo
CZYTASZ
No Boys, No Problem
Romance[OPOWIADANIE PISANE BARDZO DAWNO, WIĘC PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ. ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z ILOŚCI BŁĘDÓW I NIE SPÓJNEJ AKCJI. POSTARAM SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ POPRAWIĆ WSZYSTKO] - Puść mnie...-powiedziała spokojnie. -Jeśli mnie nie wysłuchasz nigdzie cie nie...
