Rozdział 26

7.2K 490 23
                                        

- Dziękuje, za wszystko - otarła łzy i spojrzała na mnie, wiedziałem że nie jest do końca przekonana . Ale i tak ją obronie. Kurwa zakochałem się w tej dziewczynie, tylko czy ona też mnie kocha ? Tego się chyba nie dowiem.

Bella POV

Siedzieliśmy tak wtuleni w siebie na łóżku. Nick jest kochany, przyniósł mi ciepłe kakao, jest pyszne.

-Bella...Em - podrapał się po karku, nad czymś myślał. Patrzałam mu głęboko w jego czekoladowe oczy.

- Tak ? - chwyciłam go za ręke żeby mu pokazać, że jestem z nim.

- Bo...ja chciałem ci powiedzieć - wyglądał jak małe dziecko które chce poprosić mame o nową zabawke, to takie słodkie. - Chciałem ci powiedzieć -przełknął śline- że cie kocham.

Że co !? Jak to...Poczułam dziwne ciepło na sercu. To szczęście ? Nie mam pojęcia. Ale tak się czułam jak najszczęśliwsza osoba na świecie, chłopak którego pokochałam, wyznał mi to samo.

- A ty ? - spytał ostrożnie tak jakbym zaraz miała mu uciec.

- J-ja...ja ciebie też -uśmiechnęłam się lekko, a on momentalnie wpił się w moje usta, powoli współgrając z moimi. Było cudownie. Odsunęliśmy się od siebie, żeby zaczerpnąć powietrza.

- Zostaniesz moją dziewczyną ? - spytał tym razem bardziej śmiało . Na co ja pokiwałam głową. - Nie wiesz ile czekałem na taką odpowiedz - uśmiechnął się tryumfalnie i znowu mnie całował.

Chris POV

Dlaczego to on, zawsze zgarnia wszystkie fajne loszki, a ja te najgorsze ? Zawsze Luck i Nick to byli tacy jakby to nazwać...Najwięksi przystojniacy w szkole. Eh, odbije mu ją. Bella będzie moja. Mam gdzieś Nick'a i Fabiana. Nick mi nie przeszkodzi, nawet jeśli będzie ktoś musiał zapłacić za to życiem.

Nick POV

Szliśmy za rękę przez park. To chyba najodpowiedniejszy moment, żeby ją zapytać dlaczego mi nic nie powiedziała. Ale bałem się, że coś się zapsuje. Ale raz kozi śmierć. Co będzie to będzie.

- Bell, dlaczego mi nie powiedziałaś o tych SMS-ach ? -zacząłem na spokojnie.

- Bałam się, że wtedy ktoś może ci coś zrobić. Że już cie przy mnie nie będzie.

- Oj księżniczko, zawsze będę. - pocałowałem ją czule . Weszliśmy do pizzerni i zamówiliśmy Capriciose . Gadaliśmy o wszystkim i o niczym, chciałem troche pomóc jej zapomnieć o tym wszystkim złym, co ją spotkało.

______________________

Taki mega krótki :)

Chris zazdrośnik ^^

Kolejny już jutro <3

Do zobaczenia xoxo


No Boys, No ProblemOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz