|2| Rozdział 30

1.3K 90 3
                                        

Pożegnaliśmy sie ze wszystkimi oraz podziekowalismy i wyszliśmy.
Wszystko wydawało sie takie idealne ale czy na pewno?

Notka pod rozdzialem....

Bella POV
Następnego dnia wyszykowałam dzieci do szkoły. Teraz z Nick'iem piliśmy spokojnie kawe, gdy zabrzmiał dzwonek do drzwi. O tej godzinie? Poszłam do drzwi, które otworzyłam. W nich stali Luck i Jess. O matko ale miała brzuszek.
- Już niedługo! - pisnęła Jess zauważając, że spoglądam na jej brzuch.
- Dawno sie nie widzieliśmy. Zastałem może jeszcze Nick'a? - zapytał Luck.
- Tak, pewnie. Jest w kuchni - odpowiedziałam przepuszczając ich w drzwiach. Wszyscy udaliśmy sie do kuchni. Chłopacy przytulili się po męsku, a Jess pocałował w policzek.
- Wiecie jakie imie dacie maluszkowi? - z wielkim uśmiechem wpatrywałam sie w mojego kuzyna.
- Hmm, no więc jeśli będzie dziewczynka... - zaczął mój kuzyn.
- Nie bo chłopczyk! - poprawiła go Jess.
Zignorował ją posyłając jej uśmieszek i dokończył to co było mu przerwane.
- Dziewczynke nazwiemy Kate.
- Oo uroczo - dodałam.
- Chłopczyka! Nazwiemy Calum. I to na pewno będzie chłopczyk! - Jak już pewnie zauważyliście Jessica bardzo chce chłopca. Zawsze marzyła by mieć synka podobnego do ojca.
- Spokojnie...zobaczymy co tam macie już za miesiąc - odparł Nick wpatrując sie w nas.

Życzyłam im jak najlepiej. Wyglądają razem tak słodko i niewinnie choć w rzeczywistości było całkiem inaczej.

Dylan POV
Nareszcie koniec lekcji. Powolnym krokiem mierzyłem na sale gimnastyczną gdzie miał sie odbyć trening. Ciekawe czy trener mnie przyjmie. Mam taką nadzieje, że wszystko pójdzie po mojej myśli i sie dostane. Rzucać umiem, biegać umiem, kiwać umiem. No czego chcieć wiecej. Nagle podbiegła do mnie Mary. Jak kurwa ona biega w tych szpilkach?!
- Kochanie! - pisnęła skrzeczliwym głosikiem na co delikatnie sie skrzywiłem - Patrz! Musze miec tą sukienke!
Pokazała mi zdjęcie na telefonie. Była całkiem ładna, czarna w koronke. Będzie jej na pewno pasowała. Przyjarzałem sie sukience którą teraz miała na sobie. - Skrabie nie uważasz, że ta twoja sukienka jest troche za krótka? -zapytałem wskazując na sukienke.
- Za krótka?! Jest w sam raz.

Tia w sam raz na odkrywanie dupy i kręcenie nią - pomyślałem w głowie.

- Nie możesz ubierać ciut dłuższych. Przynajmniej takich w którym ci tyłka nie widać.

Prychnęła w moją strone i odeszła machając biodrami jak jakieś wahadło. Wzruszyłem ramionami i wszedłem do szatni, aby sie przebrać. Zaraz jej przejdzie. Pewnie nawet treningu nie skończe, a ta bedzie na mnie czekała przed szkołą. Uśmiechnąłem sie do siebie i powoli udałem sie na sale gdzie wszyscy już czekali.
- Dzień Dobry - przywitałem sie z trenerem - chciałbym dojść do drużyny.
- Właśnie słyszałem. Tak więc pokaż co potrafisz - powiedział w moją strone.
-Dam z siebie wszystko - odparłem i ruszyłem w strone wszystkich chłopakow witając sie z nimi.

- Wiec tak! Dzielimy sie na dwie drużyny! - krzyknął do nas trener - i gramy mecza!

***

Wszyscy bili brawo. Świetnie mi poszło. Strzeliłem pare koszy i nie miałem większych problemów z kiwaniem wszystkich. Było przezabawnie.
- Gratulacje. Witamy w drużynie ! -powiedział radośnie trener odchodząc.
- Stary...świetnie ci poszło oby tak dalej - odparł z uśmiechem Dean klepiąc mnie po plecach. Kiedy znaleźliśmy sie w szatni po prysznicu, chciałem ubrać spodnie lecz cos mi z nich wypadło. Spojrzałem na zdjęcie na którym widniałem ja i Mia. Gdzie ona jest? Z kim jest? Pewnie sie bardzo boi. Nie zaprzestane swoich czynów szukania..bez niej jest nudno. Mia wracaj do nas!

_____________________
Siemka! ^^
Cóż za wspaniały dzień!
W następnym rozdziale bedzie juz Epilog !!!
Chcecie 3 czesc? Polegała by w wiekszosci na porwaniu Mi'i. Mam związane z nią swietne akcje :") tylko pytnie czy chcecie...piszcie w kom ;)

Do zobaczenia xoxo

No Boys, No ProblemOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz