Na ścianach wisiały zdjęcia jakiś małych chłopców chyba bliźniaków. Czy oni mieli dzieci? O co w tym chodzi?
Dylan POV
Wolałem nie wnikać w to co znalazłem w tym pokoju choć ciekawi mnie to kto tam spał. Zapytam o to potem. Na razie musze iść sie przebrać i umyć bo Mia przychodzi za 35 minut. Rozebrałem sie będąc już w łazience. Włączyłem ciepłą wodę pod którą wszedłem. Odprężyłem sie nakładając na siebie żel pod prysznic oraz jakiś szampon na włosy o zapachu malin. Kiedy już wylazłem spod prysznica wytarłem wszystkie części ciała i udałem sie w stronę szafy. Wyciągnąłem z niej czarną bluze i ciemne luźne dresy. Przetarłem włosy jeszcze pare razy tak by mniej więcej wyschły i zostawiłem je dość dużym nieładzie. Usłyszałem dzwonek do drzwi więc ubrałem szybko skarpetki i zbiegłem na dół otwierając drzwi przed którymi stała dziewczyna. Wyglądała pięk...okey.
- Cześć - powiedziałem z lekką chrypką puszczając jej oczko na co ta tylko prychnęła przewracając oczami.
- Taa cześć - odparła z lekką irytacją w głosie. Przepuściłem ją w drzwiach wpuszczając do środka. Zaprowadziłem ją do kuchni gdzie stała Emily próbując nalać sobie soku do szklanki co po chwili jej sie udało.
- Cześć, ty musisz być Emily - powiedziała Mia z uśmiechem podchodzac do Emi.
- Oo! Ty jesteś dziewczyną Dyla! - pisnęła.
- Co? Nie! - powiedziałem chyba troche za szybko.
- Jesteśmy... - zamyśliła sie dodając po chwili - kolegami z klasy.
- Ojć - westchnęła moja siostra - to ja już ide dokończyć kreskówke - pomachala do Mi'i idąc w strone salonu.
- Urocza dziewczynka - zaśmiala sie w moją strone.
- Chcesz coś do picia? - zapytałem obojętnie.
- Nie dzięki - posłała w moją strone lekki uśmiech poprawiając torbe na ramieniu - choćmy lepiej robić ten projekt - pokiwałem twierdząco głową prowadząc ją w strone mojego pokoju. Usiadła bez słowa na pufie rozglądając sie po pokoju. Jej wzrok zatrzymał sie na Spokey'u który wylazł spod łóżka wesoło próbując wskoczyć jej na kolana. Ja tylko uśmiechałem sie patrzac na to wszystko. Jej uśmiech jest śliczny. Jak ona cała.
***
Kiedy 3 godziny później skończyliśmy projekt który wyszedł naprawdę świetnie. Pora bylo sie zbierać. Odprowadziłem ją pod drzwi i spogladałem kątem oka jak ubiera buty. Była już dobra 19 więc jak na początek grudnia było już ciemno.
- Na pewno mam cie nie odprowadzać? - spytałem sie jej po raz dziesiąty.
- Dam sobie rade - przytuliłem ją na pożegnanie i wyszła.
Mia POV
Przytuliłam go po przyjacielsku biorąc na ramie swoją torbę i wyszłam z domu kierując sie uliczką. Nie wiem czemu ale miałam i mam wrażenie, że ktoś mnie śledzi. Pewnie mi sie tylko zdaje. Niespokojnie lecz szybko przemierzyłam ciemne uliczki gdy nagle usłyszałam za mną głos który zamroził mi krew w żyłach.
- Witaj, a raczej dobranoc - facet do którego należał gruby glos zaśmiał sie gardłowo. Nawet nie zdąrzyłam sie obrócić, ponieważ zostałam czymś uderzona w głowe i już po chwili nastała ciemność.
_______________________
A jednak zdąrzyłam :D
4/9
Hyhyhyhy, smerfy moje..
Do zobaczenia xoxo
CZYTASZ
No Boys, No Problem
Romance[OPOWIADANIE PISANE BARDZO DAWNO, WIĘC PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ. ZDAJE SOBIE SPRAWĘ Z ILOŚCI BŁĘDÓW I NIE SPÓJNEJ AKCJI. POSTARAM SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ POPRAWIĆ WSZYSTKO] - Puść mnie...-powiedziała spokojnie. -Jeśli mnie nie wysłuchasz nigdzie cie nie...
